fot. PAP

Koronawirus nie odpuszcza. Rząd zapowiada kontrole dotyczące m.in. stosowania się do obowiązku zasłaniania ust i nosa w sklepach

Resort zdrowia poinformował dziś o blisko 600 nowych przypadkach koronawirusa. Najwięcej znów na Śląsku. Rząd będzie egzekwował przestrzeganie reżimu sanitarnego.

W ostatnich dniach koronawirus pokazuje swoją siłę. Zakażonych przybywa. Najpoważniejsza sytuacja jest w dużych zakładach pracy. Na Śląsku to kopalnie. W tym tygodniu wymazywani są górnicy z kopalni Chwałowice i Bielszowice. W Małopolsce problem dotyczy trzech zakładów.

– I tam również w tym tygodniu stają punkty drive thru, więc tam jeszcze osoby z tych zakładów pracy, gdzie zdiagnozowano ogniska zakażeń, będą badane. W Wielkopolsce mieliśmy dość duże ognisko zakażeń, gdzie było zakażonych ponad 200 osób – powiedział Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Jak alarmuje resort zdrowia, w najbliższych dniach utrzyma się dzienny przyrost zakażeń na poziomie 500-600 pacjentów. Aby ograniczyć te liczby, niezbędne jest przestrzeganie reżimu sanitarnego, a ten przecież wciąż obowiązuje – przypomniał minister zdrowia Łukasz Szumowski.

W związku z tym rozpoczynamy  w tym tygodniu kontrolę w sklepach, kontrolę wykonywana zarówno przez policję, jak i przez służby sanitarne czy klienci noszą maseczki, czy personel nosi maseczki. No i tutaj niestety trzeba przypomnieć ludziom, że to jest prawo obowiązujące, więc trzeba nos i usta zasłaniać – mówił Łukasz Szumowski.

To reakcja na zachowania klientów.

– Jeżeli jest klient, który nie ma maseczki, naraża innych klientów na zakażenie, to niestety musi się liczyć z mandatem – podkreślił Wojciech Andrusiewicz.

Jego wysokość może wynieść nawet pół tysiąca złotych. Kontrolę przeprowadzać będzie policja wraz z inspekcją sanitarno-epidemiologiczną. Mandaty mogą otrzymać także sami właściciele sklepów czy restauracji, którzy nie zwracają uwagi na przepisy bezpieczeństwa. Rząd rozważa także zmianę rozporządzenia w sprawie noszenia maseczek.

– Rozważamy zmianę przepisów w taki sposób, żeby osoba, która jeżeli deklaruje, że ma problemy z oddychaniem, po prostu nosiła innego rodzaju przedmiot zasłaniający nos czy usta – wyjaśnił rzecznik rządu Piotr Müller.

Na przykład przyłbicę. Taki przepis – jak zaznaczył rzecznik rządu – pojawi się najprawdopodobniej maksymalnie w ciągu 2 tygodni. Pod rozwagę brana jest również propozycja wprowadzenia rejestru wesel. Znalazłyby się w nim dokładne informacje dotyczące miejsca uroczystości oraz zaproszonych gości. Pozwoliłoby to dużo szybciej dotrzeć do weselników, którzy mogliby być zakażeni koronawirusem. Tymczasem z chorobą walczy 2 senatorów. To senator Jan Filip Libicki oraz senator Artur Dunin. Marszałek Izby Tomasz Grodzki zapewnia o stałym kontakcie ze stacją sanitarno-epidemiologiczną. Testom mają poddać się wszyscy senatorowie, którzy mieli kontakt z zakażonymi.

– Zorganizujemy najprawdopodobniej w środę zgodnie z zaleceniami sanepidu możliwość przebadania się tutaj na miejscu w Warszawie czy w Senacie, czy w technologii drive thru – poinformował Tomasz Grodzki.

W zawiązku z tą sytuacją marszałek Senatu przesunął także jutrzejsze posiedzenie Izby. Nowy termin to 11 sierpnia. Nie ma jeszcze decyzji, jak miałby wyglądać udział senatorów w zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy.

 

TV Trwam News

drukuj