fot. pixabay.com

Najwyższa Izba Kontroli „wzięła pod lupę” nietrzeźwych kierowców

Najwyższa Izba Kontroli „wzięła pod lupę” kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Z raportu Izby wynika, że instrumenty, które mogłyby służyć wyeliminowaniu takich osób z ruchu drogowego, pozostają nieskuteczne lub nie są w ogóle stosowane.

Rocznie funkcjonariusze policji zatrzymują ok. 100 tys. kierowców będących pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Kontrola zatrzymanych nie zawsze wygląda tak, jak powinna – zwraca uwagę Marian Banaś, prezes NIK. [czytaj więcej]

– Policjanci często nie są właściwie przygotowani do skutecznego postępowania wobec kierowców pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Winny jest tu głównie niedoskonały i niewydolny system szkolenia oraz kłopoty sprzętowe. Aż ¾ policjantom nie zapewniono urządzeń i testerów do badań na obecność środków odurzających, a także koniecznej okresowej kalibracji i wzorcowania alkomatów – wskazuje prezes NIK.

Mimo zmian systemowych, programów i kampanii – mających na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach – bilans zabitych lub okaleczonych przez nietrzeźwych kierowców jest nadal wysoki.

– Zaostrzenie w 2015 roku sankcji wobec kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu lub środków odurzających nie okazało się skutecznym narzędziem poprawy bezpieczeństwa na drogach. Trudno to sobie wyobrazić, ale niemal 26 tys. skazanych w ostatnich latach, w pierwszej instancji za prowadzenie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających to osoby, które już wcześniej zostały za to prawomocnie skazane – tłumaczy Marian Banaś.

Kontrola NIK wykazała również niską ściągalność należności do Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Wysokość niewpłaconych kwot na jego rzecz przekroczyła w 2019 r. 240 mln zł. Izba zwróciła także uwagę na konieczność przeprowadzania wśród kierowców badań lekarskich, które mogą pomóc w wykryciu uzależnienia kierowcy od alkoholu lub innych niedozwolonych środków.

TV Trwam News

drukuj