fot. E. Sądej/Nasz Dziennik

MZ: prace koncepcyjne dot. sieci szpitali najwcześniej w czerwcu

Mapy potrzeb zdrowotnych i plany inwestycyjne będą podstawą dyskusji dotyczącej utworzenia sieci szpitali publicznych w Polsce; prace koncepcyjne w tym zakresie zostaną rozpoczęte nie wcześniej niż w czerwcu – informuje Ministerstwo Zdrowia.

Jak przekazał w środę na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia wiceminister Krzysztof Łanda, resort stoi na stanowisku, że sieć szpitali powinna powstać; ideę popiera i zamierza prowadzić najpierw prace koncepcyjne, a potem zaproponować zmiany w prawie.

W informacji przekazanej posłom wskazano, że od kilku lat nie prowadzono jakichkolwiek prac koncepcyjnych w zakresie utworzenia sieci szpitali publicznych; ostatnią zaawansowaną inicjatywę podjął w latach 2005-2007 ówczesny minister Zbigniew Religa.

„Sieć szpitali i prace nad nią nie mogą zostać rozpoczęte, zanim nie zostaną opracowane mapy potrzeb zdrowotnych” – podkreślił Krzysztof Łanda.

Zaznaczył, że koncepcja sieci musi być rozwijana w oparciu o rzetelne dane. Jak przypomniał, mapy w zakresie szpitalnictwa powinny powstać do końca kwietnia.

Minister przekazał, że resort nie może zająć się siecią już teraz, bo pracownicy Departamentu Analiz i Strategii zajęci są w 100 proc. tworzeniem map.Nie mogę nakładać na nich żadnych dodatkowych obowiązków” stwierdził Krzysztof Łanda.

Resort poinformował, że ewentualne prace koncepcyjne zostaną rozpoczęte nie wcześniej niż w czerwcu br.

Posłowie pytali wiceministra m.in. o to, czy prywatne placówki będą mogły być uwzględnione w sieci, czy będą miały na to szanse szpitale, które nie mają obecnie kontraktu, oraz czy urealniona zostanie wycena świadczeń.

Posłowie chcieli też wiedzieć, czy resort będzie korzystał podczas prac z projektu PiS dot. sieci składanego w poprzednich kadencjach parlamentu, a także czy prace nad mapami zdrowotnymi i usieciowieniem nie powinny toczyć się równolegle.

Wiceminister zapowiedział, że pracując nad usieciowieniem, MZ będzie korzystało z projektu prof. Religii. Zapowiedział, że z pewnością dokonane zostaną w nim zmiany, choćby dlatego, że gdy projekt powstawał, nie dysponowano wiedzą, jaką przynoszą mapy.

Podkreślił, że nie widzi powodu, by przy tworzeniu sieci podmioty prywatne traktować inaczej niż publiczne. „W niektórych miejscach jest wyłącznie podmiot prywatny, który dla danej lokalnej społeczności świadczy usługi i on musi się znaleźć w sieci” – wskazał.

„Zastanówmy się, czy inwestycje, które były czynione, były konsultowane z ministrem zdrowia? (…) Czy ktoś myślał, że jeśli pula pieniędzy jest stała, a ktoś zbuduje nowy szpital obok, to pula pieniędzy podzielona na dwa doprowadzi do bankructwa obu placówek? Sieć będzie ważnym narzędziem, by strumienie pieniędzy opanować” – dodał wiceminister.

Przyznał, że „powstają jak grzyby po deszczu świadczeniodawcy, którzy spijają śmietankę świadczeń wycenionych znacznie wyżej niż koszty wykonania”, a najlepiej jeśli są finansowane bez limitów. Zaznaczył, że walczyć z tym trzeba na kilka sposobów, m.in. poprzez taryfikację produktów kombinowanych, łączonych.

Zapowiedział, że resort chce przedstawić na początku marca dwa takie produkty. Pierwszy to leczenie ostrych zespołów wieńcowych razem z rehabilitacją kardiologiczną, drugi to endoprotezy – także razem rehabilitacją.

Odnosząc się do pytania, czy podmioty, które nie mają obecnie kontraktu z NFZ, będą mogły znaleźć się w sieci, Łanda powiedział, że „jeżeli mapy potrzeb pokażą, że jest tam biała plama, to tak”.

Ładna podkreślił, że sieć szpitali to nie jest jedyne narzędzie, które powinien mieć minister zdrowia, regulując system. Wskazywał w tym kontekście także m.in. taryfikację, czyli wycenę świadczeń, zawartość koszyka i kryteria kwalifikacji do niego oraz mapy potrzeb. „Zmiana systemowa musi obejmować różne działania” – podkreślił.

Wiceminister wskazywał również na problemy związane z koszykiem świadczeń, przede wszystkim na dysproporcję między jego zawartością a środkami dostępnymi na jego realizację.

„Zanim się zwiększy nakłady na opiekę zdrowotną, co Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, z całą pewnością trzeba wziąć w karby koszyk, szeroko rozumiany oczywiście koszyk” – dodał wiceminister.

W ocenie Krzysztofa Łandy, koszyk jest „napompowany, a kołderka, czyli pieniądze, jest krótka”.

PAP/RIRM

drukuj