fot. Nasz Dziennik / Robert Sobkowicz

MZ: ok. 70 tys. zł kary dla szpitala prof. Chazana

NFZ nałożył blisko 70 tys. zł kary dla szpitala im. Świętej Rodziny, którego dyrektorem jest prof. Bogdan Chazan. To wynik kontroli przeprowadzonej przez Fundusz w placówce, po tym jak prof. Chazan odmówił zabicia dziecka, powołując się na klauzulę sumienia.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz przekazał wnioski z kontroli m.in. prokuraturze, ratuszowi stołecznemu, NFZ, Rzecznikowi Praw Pacjenta oraz Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej przy Naczelnej Izbie Lekarskiej.

Minister poinformował, że kontrola krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii wykazała m.in., że „u pacjentki z ciążą wysokiego ryzyka nie wykazano należytej staranności w zakresie oceny badań USG”, natomiast przedłużające się konsultacje przyczyniły się do znacznego wydłużenia postępowania diagnostycznego – dodał szef resortu.

Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Europa oraz prezes Forum Kobiet Polskich, powiedziała, że nagonka na  prof. Chazana pokazuje, że istnieją w Polsce środowiska, które chcą zniszczyć lekarzy kierujących się sumieniem, etyką lekarską i dobrem pacjenta.

Tych lekarzy, którzy są ofiarni, którzy otwierają swoje serce i swoje sumienia, żeby chronić pacjenta, żeby chronić kobietę i jej dziecko i którzy są po prostu dobrymi lekarzami należy wytępić. Niech lekarz będzie tylko takim dobrym instrumentalistą, który wykona wszystko, co mu rząd karze, ewentualnie pacjent niezależnie od tego czy jest to godziwe, czy nie. W kontekście sprawy prof. Chazana, który jest ewidentną ofiarą tej nagonki zdecydowanie opowiadamy się za prawem do klauzuli sumienia. Cofnijmy się do tego, co powiedział Jan Paweł II w Skoczowie: „Polska i jej przyszłość zależy od tego, czy będziemy ludźmi sumienia”. Każdy ma prawo być człowiekiem sumienia, bo nam to zapewnia polska konstytucja – zwróciła uwagę Ewa Kowalewska.

 

W obronę prof. Bogdana Chazana zaangażowało się wiele środowisk, a także pacjenci, którzy zawdzięczają mu niejednokrotnie uratowanie życia. Profesora bronią także księża biskupi.

RIRM

drukuj