fot. pl.wikipedia.org

MSZ: rosyjski ambasador wezwany do resortu w związku z niewpuszczeniem szefa PISM do Rosji

Ambasador Siergiej Andriejew został wezwany dzisiaj do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z niewpuszczeniem do Rosji szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomira Dębskiego; wiceszef MSZ Andrzej Papierz wręczył ambasadorowi notę, w której domagamy się wyjaśnienia tego incydentu – poinformował PAP dyrektor biura prasowego resortu Artur Lompart.

Jak zaznaczył Artur Lompart, „ambasador obiecał, że takie wyjaśnienia zostaną przedstawione”.

Dyrektor biura prasowego MSZ potwierdził, że dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomir Dębski nie został w poniedziałek wpuszczony na terytorium Federacji Rosyjskiej.

W późniejszej wypowiedzi dla mediów szef biura prasowego resortu dyplomacji poinformował, że Sławomir Dębski otrzymał decyzję o niewpuszczeniu go na terytorium Rosji na piśmie. „Być może jest tam uzasadnienie” – dodał.

Artur Lompart powiedział, że powiadomieni o zaistniałej sytuacji przez szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przedstawiciele służb konsularnych udali się na moskiewskie lotnisko, jednak nie zostali dopuszczeni do Sławomira Dębskiego, z którym rozmawiano jedynie telefonicznie.

„Dzisiaj o godz. 6.05 czasu moskiewskiego wyleciał do Frankfurtu nad Menem” – powiedział Artur Lompart.

Wcześniej informację o niewpuszczeniu Sławomira Dębskiego do Rosji podały media, m.in. korespondenci Polskiego Radia, Polsat News i TVP.

Niewpuszczenie dyrektora PISM to nie pierwszy taki incydent w ostatnich latach. W marcu 2015 r. na terytorium Rosji nie wpuszczono szeregu europejskich polityków – w tym ówczesnego marszałka Senatu Bogdana Borusewicza – którzy chcieli wziąć udział w pogrzebie jednego z liderów opozycji demokratycznej w tym kraju Borysa Niemcowa.

Stosunki polityczne między Warszawą a Moskwą są ochłodzone od czasu rosyjskiej aneksji Krymu oraz konfliktu w ukraińskim Donbasie. Od tego czasu wzajemne relacje utrzymywane są wyłącznie na poziomie roboczym. Polska należy też od tej pory do krajów, które zabiegają o twardy kurs instytucji świata zachodniego wobec Kremla, w tym o sankcje.

Ostatnio kwestia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego jest m.in. z inicjatywy Polski podejmowana w ramach polskiego przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Dzisiaj planowany jest briefing Rady poświęcony sytuacji na Ukrainie, który poprowadzić ma szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

Źródłem napięć w relacjach polsko-rosyjskich jest też m.in. sprawa przetrzymywanego w Rosji wraku rządowego Tu-154M, który rozbił się w kwietniu 2010 r. pod Smoleńskiem. Według strony rosyjskiej wrak polskiego samolotu pozostaje w tym kraju ze względu na toczące się wciąż śledztwo ws. przyczyn katastrofy.

Do kwestii spornych pomiędzy Polską a Rosją można też zaliczyć kwestie historyczne oraz dotyczące miejsc pamięci, w tym zwłaszcza znajdujących się na terytorium Polski tzw. pomników wdzięczności Armii Czerwonej. Decyzje lokalnych samorządów o likwidacji lub przenoszeniu tych upamiętnień za każdym razem budzą ostre reakcje Rosji, która twierdzi, że narusza to międzyrządową umowę z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci.

PAP/RIRM

drukuj