fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

MON zaprzecza ws. wycieku ministerialnych numerów telefonów

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że na telefony służbowe polskich Sił Zbrojnych były wykonywane połączenia z Federacji Rosyjskiej. Jednocześnie resort zaprzecza informacjom o wycieku ministerialnych numerów telefonów.

„Nasz Dziennik” napisał niedawno, że kilka tysięcy służbowych numerów telefonów polskich oficerów wyciekło do Rosji. Dziennik poinformowała również, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego i prokuratura prowadzą śledztwo w sprawie tajemniczych telefonów z Rosji, które dostało w sumie prawie 10 tys.  żołnierzy i cywilnych pracowników wojska.

MON w oświadczeniu podkreślił, że połączenia wykonywane były na numery polskich operatorów z określonego przedziału numerowego. Ich liczba oraz charakter wskazuje obecnie na realizację tych połączeń w sposób automatyczny.

Ekspert ds. bezpieczeństwa z Colegium Civitas dr. Łukasz Kister mówi, że nie należy demonizować sprawy telefonów.

– Ani numery telefonów polskich żołnierzy nie są niczym tajnym, ani nie doszło do żadnej sytuacji, która miałaby naruszać bezpieczeństwo państwa. Po prostu wykonano połączenia na jakąś grupę telefonów. Tutaj tłumaczenia ministerstwa – choć mogą wydawać się dziwne – są jednak zasadne. Nawet operator potwierdzał, że  takie połączenia były wykonywane na pewną grupę. Po prostu wojsko, zamawiając numery telefonów komórkowych dla swoich żołnierzy, zakupiło kolejne numery z puli. Tego się nie robi, więc może być to pewnym elementem, nad którym warto by się zastanowić – zauważa dr Łukasz Kister.

MON poinformował, że prowadzone są czynności, które mają wyjaśnić czy połączenia mogą stanowić zagrożenie dla kadry Sił Zbrojnych RP.

RIRM

drukuj