fot. PAP

Mniej pieniędzy dla szkół

Rząd zmniejszy pulę pieniędzy na programy wsparcia dla szkół w 2014 roku. Jednocześnie próbuje przekonywać rodziców do obowiązku szkolnego ich sześcioletnich dzieci.

Dziś w Sejmie rozstrzygnięta będzie sprawa obywatelskiego wniosku o referendum w tej sprawie. Posłów PSL i PO obowiązywać będzie dyscyplina głosowania przeciwko wnioskowi. Minister edukacji Krystyna Szumilas dwa tygodnie temu podczas debaty w Sejmie zapewniała, że do września 2014 r. wszystkie szkoły będą gotowe na przyjęcie 6-letnich dzieci.

Za zapowiedzią nie idzie jednak zwiększanie środków finansowych na dostosowanie szkół do potrzeb młodszych dzieci. Jak mówi członek sejmowej komisji edukacji, poseł Lech Sprawka, w projekcie budżetu na 2014 r. na program „Radosna Szkoła” rząd zaplanował 80 mln zł. To o 20 mln mniej w porównaniu z bieżącym rokiem.

Informacja niepokoi zwłaszcza w kontekście krytycznych uwag NIK-u, który w raporcie zwraca uwagę, że brakuje samorządom pieniędzy na dostosowanie infrastruktury szkolnej do przyjęcia sześciolatków.

– „Radosna Szkoła” ma służyć przygotowaniu szkół między innymi przyjęcia sześciolatków. Tymczasem już od paru lat ta rezerwa jest niewykorzystywana z prozaicznego powodu. Zakres zadań jakie mogą być realizowane w „Radosnej Szkole” absolutnie nie odpowiadają potrzebom samorządów. Jak zasygnalizował NIK, samorządom brakuje pieniędzy na dostosowanie infrastruktury szkolnej do przyjęcia sześciolatków. Chodzi między innymi o dodatkowe sale lekcyjne oraz o pomieszczenia na świetlice szkolne. Niestety następują kolejne cięcia w tym programie. Jest to sytuacja skandaliczna. Pragnę zwrócić uwagę, że już pozostał nam niecały rok do przyjęcia pierwszej grupy sześciolatków w ramach obowiązku szkolnego – powiedział poseł Lech Sprawka.

Poseł zauważył również, że rząd zmniejszył aż o 40 procent budżet wojewodów na doskonalenie nauczycieli, przydatne w nowej sytuacji nauczania młodszych dzieci w szkole.

Tymczasem koalicja rządowa PO-PSL jest nieugięta i najprawdopodobniej odrzuci dziś obywatelski wniosek o referendum ws. m.in. obowiązku szkolnego sześciolatków. Tym samym zignoruje głos blisko miliona osób, które podpisały się pod wnioskiem.

– Władzy powinno zależeć na tym, aby obywatele wypowiadali się w jak największej ilości spraw. Tak powinien działać system demokratyczny. Przypomnę, że obydwie partie rządzące twierdzą, że dbają o demokracje. Co innego mówią, co innego robią. Jest to niezwykle przykre ale też szkodliwe z punktu widzenia funkcjonowania państwa. Te dwie partie po prostu trzeba odsunąć od władzy – stwierdziła poseł Marzena Wróbel z sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

RIRM

drukuj