(fot. PAP)

Ministrowie nt. reformy Wspólnej Polityki Rolnej

Po dwóch dniach negocjacji, ministrowie rolnictwa krajów UE w nocy uzgodnili stanowisko w sprawie reformy Wspólnej Polityki Rolnej. Porozumienie z Parlamentem Europejskim spodziewane jest dziś wieczorem.

Reforma przewiduje m.in. uzależnienie 30 proc. dopłat od wymogów ekologicznych. Po raz pierwszy równolegle z Radą Ministrów toczyły się tzw. trylogie czyli trójstronne negocjacje, reprezentującej kraje UE prezydencji z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Rozmowy będą prowadzone także dzisiaj.

„Osiągnięcie porozumienia, dzisiaj nie jest wcale takie pewne” – zwraca uwagę europoseł Janusz Wojciechowski.

– Według mojej oceny, ten kompromis nie jest wcale pewny. Jeszcze dużo jest punktów spójnych, punktów rozbieżnych między Parlamentem, między Radą. W niektórych kwestiach na pewno będzie jeszcze długa dyskusja – akcentuje europoseł Janusz Wojciechowski.

Europoseł przypomina, że rząd Donalda Tuska przegrał najważniejsze negocjacje dotyczące wielkości budżetu na Wspólną Politykę Rolną.

– To jego kapitulacja – do której doszło w lutym – spowodowała, że nie dostaniemy więcej pieniędzy – a można było. To, co było przyjęte w Parlamencie – prawie 8 mld więcej na rolnictwo – było możliwe do osiągnięcia, gdyby polski rząd od początku nie zachowywał się w sposób uległy, kapitulancki. W tej chwili dyskutujemy już tylko o sposobie podziału tych pieniędzy, które będą na rolnictwo, o zasadach ich wydawania. Cała ta Wspólna Polityka Rolna jest bardzo mocno nastawiona na ochronę środowiska. To jest z jednej strony potrzebne, a z drugiej bardzo niebezpieczne, bo nam przede wszystkim potrzebny jest chleb. W tej chwili w Europie i w Polsce rolnictwo powinno produkować żywność, ale w taki sposób, żeby to było zgodne z ochroną środowiska, żeby rolnictwo nie szkodziło środowisku, dlatego powinno się np. popierać małe gospodarstwa – zwrócił uwagę europoseł Janusz Wojciechowski.

RIRM

drukuj