fot. PAP/Dominik Kulaszewicz

Minister edukacji chce odwołania dyrektora gimnazjum w Gdańsku

Dyrektor gdańskiego gimnazjum, w którym pobito uczennice, powinien zostać zwolniony  z pracy –  tak uważa minister edukacji Anna Zalewska. Decyzja w tej sprawie leży jednak w kompetencji władz samorządowych.

Minister edukacji Anna Zalewska domaga się odwołania dyrektora gdańskiego gimnazjum, w którym dwa tygodnie temu doszło do brutalnego pobicia nastolatki. Wkrótce zostanie złożony wniosek w tej sprawie – poinformowała szefowa MEN Anna Zalewska.

Zostaną zgłoszone wnioski do komisji dyscyplinarnej i jednoznaczny wniosek do prezydenta, żeby odwołano dyrektora, który nie widzi większego problemu w takich zdarzeniach – wskazała polityk.

Zdaniem minister sytuacja jest karygodna, gdyż dyrektor – wiedząc o zaistniałej sytuacji – nie próbował nawet rozdzielić nastolatek.

– Dyrektor wiedział o tym, że 20 metrów od jego szkoły jest bite dziecko. Zwyczajnie uznał, że to jest poza terenem szkoły i trzeba wzywać policję – wskazała Anna Zalewska.

Kuratorium oświaty i poradnie psychologiczno-pedagogiczne zachowały się profesjonalnie i zasługują na pochwałę – podkreśliła Monika Kończyk, pomorska kurator oświaty.

– Kontrola, która odbywała się w obu placówkach, dotyczyła nie tylko przeglądania dokumentów i procedur, jakie obowiązują w szkole, ale również koncentrowała się na rozmowach i analizowała notatki sporządzone m.in. przez pedagoga czy wychowawcę – akcentowała Monika Kończyk.

Śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników szkoły, w związku z pobiciem 14-letniej uczennicy przed gimnazjum na gdańskim Chełmie, wszczęła w połowie maja Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście. Jedna z uczennic na portalu społecznościowym umieściła film, na którym widać, jak grupa czterech dziewcząt bije, ciągnie za włosy i kopie po głowie dziewczynę siedzącą na chodniku.

 

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj