fot. https://twitter.com/Straz_Graniczna

Minionej doby do Polski z Białorusi nielegalnie próbowało dostać się 78 osób

78 cudzoziemców próbowało minionej doby nielegalnie dostać się do Polski przez granicę z Białorusią – podała dziś Straż Graniczna. Wszystkie przypadki dotyczą granicy w województwie podlaskim; w grupach byli m.in. obywatele Kuby, Gambii i Kamerunu.

„Na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 78 cudzoziemców” – podała dziś rano na Twitterze Straż Graniczna.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1503273882484097024?s=20&t=PBiCoTYAA8EOye8JvjUt8g

Podała też, że duża grupa, 38 osób, w której znajdowali się obywatele Kuby, Gambii i Kamerunu, przekroczyła granicę na odcinku ochranianym przez Placówkę Straży Granicznej w Nowym Dworze.

Straż Graniczna wskazała również, że dziś odnotowano trzy siłowe próby przekroczenia granicy i zatrzymano 32 osoby. To obywatele Etiopii, Togo, Senegalu, Jemenu i Syrii.

2 marca 2022 r. weszło w życie rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie wprowadzenia czasowego zakazu przebywania na obszarze 183 miejscowości przy granicy z Białorusią, w tym w 115 w województwie podlaskim i w 68 w województwie lubelskim. Obowiązuje ono do 30 czerwca 2022 roku.

To przedłużenie rozporządzenia, które obowiązywało od 1 grudnia 2021 do 1 marca 2022 r. Wcześniej od 2 września do 30 listopada 2021 r. na tym samym terenie był wprowadzony stan wyjątkowy.

W rozporządzeniu napisano, że dalszy zakaz przebywania na wyznaczonym obszarze przy granicy jest uzasadniony, bo wciąż mają miejsce próby nielegalnego przekraczania granicy i incydenty w bezpośredniej bliskości granicy i mogą być one wykorzystywane do – jak napisano – eskalacji trwającego obecnie kryzysu migracyjnego, a w konsekwencji do spowolnienia trwających prac inwestycyjnych związanych z budową bariery technicznego i elektronicznego zabezpieczenia granicy państwowej.

Podano także, że wydłużony zakaz przebywania w strefie nadgranicznej ma także umożliwić zakończenie budowy tej zapory.

PAP

drukuj