Min. Z. Bogucki: To, że prezydent nie chce obniżyć Polakom rachunków za prąd, jest kłamstwem uszytym przez rząd Donalda Tuska
To, że prezydent nie chce obniżyć Polakom rachunków za prąd, jest kłamstwem uszytym przez rząd Donalda Tuska. Oni nazwali ustawę, która w istocie była szkodliwą ustawą wiatrakową, nazwą, iż jest to ustawa dotycząca obniżenia cen energii elektrycznej dla Polaków. Spoglądając na nią, widzimy kilkadziesiąt stron o wiatrakach, o tym jak pomagać tym, którzy chcą budować wiatraki, a tylko dwie czy trzy strony były o mrożeniu cen dla Polaków (…). Mam taką propozycję, by wszyscy ci, którzy za tym głosowali, stworzyli taką ustawę, iż przy ich domach staną wiatraki, ale niech będą z dala od zwykłych Polaków, którzy tego nie chcą. Prezydent wyszedł z inicjatywą ustawodawczą. Rząd ma bardzo dużo czasu, by Polacy mieli osłony od pierwszego października. Oni nie zapisali osłon na rok, bo myśleli, iż wygra Rafał Trzaskowski i będą mieć swojego prezydenta, a co za tym idzie, nie trzeba będzie liczyć się z Polakami – mówił Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Sprawa aktu oskarżenia wobec szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomira Cenckiewicza, budzi duże emocje i kontrowersje w przestrzeni publicznej. Dla prezydenta nie stanowi to problemu, a jego zaufanie wobec szefa BBN pozostaje niezachwiane. Zarzuty wobec niego postrzegane są raczej jako element politycznej walki niż rzeczywista troska o praworządność. W tym kontekście pojawiają się głosy, że to próba uciszenia osoby, która od lat ujawnia niewygodne fakty z przeszłości polskiej polityki.
– To jest problem dla tych, którzy próbują atakować prof. Sławomira Cenciewicza, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ponieważ z punktu widzenia etyczno-moralnego i prawnego stoją na straconej pozycji. Próbują go atakować tylko za to, że pokazywał prawdę o patologiach rządu Donalda Tuska przed 2015 rokiem, o resecie rosyjskim, o tym jak Donald Tusk akceptował współpracę służb polski z służbami rosyjskimi, o tym jak drwili ze śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kiedy przestrzegał przed imperializmem rosyjskim. Mamy do czynienia z bardzo oczywistą wendetą, atakiem na człowieka, który dbał i strzegł polskich interesów oraz pokazywał prawdę. Z jednej strony jest to atak za to, co robił, ale z drugiej strony myślę, iż jest to obawa, co prof. Sławomir Cenckiewicz może zrobić jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mając dostęp do tajnych informacji, a więc kończąc to dzieło, które rozpoczął – wskazał Zbigniew Bogucki.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Błaszczakowi. Zarzuty dotycząc odtajnienia części planu użycia Sił Zbrojnych „Warta”. Z dokumentów wynika, że poprzedni rząd Donalda Tuska w przypadku wojny chciał bronić nasz kraj dopiero od linii Wisły.
– Ścigany jest także Mariusz Błaszczak, który pokazał prawdę, iż tamten rząd miał alternatywę, żeby bronić Polskę dopiero od linii Wisły. Ruscy barbarzyńcy mogliby właściwie zająć połowę naszego kraju i dopiero wtedy rządzący zdecydowaliby się na obronę. To jest coś absolutnie skandalicznego. Pokazuje to, że mamy do czynienia z ludźmi absolutnie bezwzględnymi, którzy chcą ukryć prawdę o swoich winach – zauważył szef Kancelarii Prezydenta RP.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wiatrakową. Decyzja ta wywołała ostrą krytykę ze strony rządu, który próbował przepchnąć ustawę pod płaszczykiem obniżek cen energii dla obywateli. Prezydent, zamiast przyjąć ustawę z licznymi wadami, zaproponował własne rozwiązania, dając rządowi czas, by realnie zadbał o interesy obywateli.
– To, że prezydent nie chce obniżyć Polakom rachunków za prąd, jest kłamstwem uszytym przez rząd Donalda Tuska. Oni nazwali ustawę, która w istocie była szkodliwą ustawą wiatrakową, nazwą, iż jest to ustawa dotycząca obniżenia cen energii elektrycznej dla Polaków. Spoglądając na nią, widzimy kilkadziesiąt stron o wiatrakach, o tym jak pomagać tym, którzy chcą budować wiatraki, a tylko dwie czy trzy strony były o mrożeniu cen dla Polaków. Ta ustawa była szkodliwa z podstawowych powodów. Społeczności lokalne były z ograniczoną możliwością konsultacji, ich głos miał być niesłyszalny. Wiatraki miały stawać bardzo blisko budowli. Lobbystom się to bardzo podobało. Były też głosy z Ministerstwa Obrony Narodowej, że wiatraki nie powinny stać w pobliżu lotnisk wojskowych. Senat rękami niektórych senatorów, którzy mają problemy z prawem, wyrzucił to do kosza, ale także pozbył się wskazań ministra infrastruktury dotyczących tego, że wiatraki nie powinny być usadowione bliżej niż jedną długość od dróg krajowych. To wszystko wskazuje na silne działanie lobbystyczne, a to wszystko, żeby stawiać wiatraki jak najbliżej i najprościej, a to wszystko po to, żeby ktoś na tym zarobił. Mam taką propozycję, by wszyscy ci, którzy za tym głosowali, stworzyli taką ustawę, iż przy ich domach staną wiatraki, ale niech będą z dala od zwykłych Polaków, którzy tego nie chcą. Prezydent wyszedł z inicjatywą ustawodawczą. Rząd ma bardzo dużo czasu, by Polacy mieli osłony od pierwszego października. Oni nie zapisali osłon na rok, bo myśleli, iż wygra Rafał Trzaskowski i będą mieć swojego prezydenta, a co za tym idzie, nie trzeba będzie liczyć się z Polakami – akcentował Zbigniew Bogucki.
Południowokoreański koncern jądrowy, który miał budować elektrownię atomową, rezygnuje z inwestycji w Polsce. Decyzja ta stanowi poważny cios dla krajowej strategii energetycznej, a dodatkowo podważa wiarygodność i skuteczność działań obecnego rządu w zakresie zapewnienia Polsce bezpiecznych i nowoczesnych źródeł energii. Mimo wcześniejszych deklaracji i porozumień, partnerzy z Korei Południowej zdecydowali się odejść od współpracy, co rodzi pytania o przyszłość polskiego atomu. Dla obywateli oznacza to nie tylko opóźnienia w transformacji energetycznej, ale też realne zagrożenie wzrostem rachunków za prąd w nadchodzących latach.
– To jest fatalna wiadomość, jeśli chodzi o Polskę. Niewątpliwie jest to powód do zastanowienia i zmartwienia dla Polaków, bo rząd oczywiście się nie martwi tymi rachunkami. Niewątpliwie to jest coś, co mocno uderza w polski rozwój i polską przyszłość. Z jednej strony mieliśmy umowy z Amerykanami z drugiej z Koreańczykami i wszystko wskazuje na to, że Koreańczycy powiedzieli „dość” – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.
W drodze powrotnej z Waszyngtonu prezydent Karol Nawrocki złoży wizytę w Watykanie, gdzie spotka się z papieżem Leonem XIV. Będzie to wydarzenie o dużym znaczeniu zarówno dyplomatycznym, jak i symbolicznym. Odbywające się tuż po wizycie prezydenta w Stanach Zjednoczonych spotkanie będzie okazją do rozmów o kondycji współczesnej Europy i zagrożeniach dla ochrony życia.
– Będzie to spotkanie na bardzo wysokim szczeblu dyplomatycznym. Ono ma wymiar symboliczny. Myślę, że z jednej strony papieża Leona XIV interesują sprawy przemian społecznych, które następują w Europie, czyli odejścia od Kościoła, sekularyzacji, lewicowych prądów, zamachów na ochronę życia. To wszystko jest przedmiotem zainteresowania i troski Ojca Świętego. Z drugiej strony mamy prezydenta, który jasno stoi po stronie cywilizacji życia. Ta wizyta jest także ważna z punktu widzenia polskich katolików. Nie zapominajmy, że miliony ludzi w Polsce deklaruje się jako katolicy, którzy chodzą do kościoła, mają związek ze Stolicą Apostolską i Ojcem Świętym. Dekalog jest fundamentem funkcjonowania cywilizacji Zachodu – stwierdził szef Kancelarii Prezydenta RP.
Minister Zbigniew Bogucki był również gościem piątkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Są one dostępne [tutaj].
radiomaryja.pl



