fot. PAP/Albert Zawada

Min. Sz. Szynkowski vel Sęk o szczycie NATO w Wilnie: Zmieniono podejście dot. szybkiego reagowania na agresję, co jest ważnym krokiem z punktu widzenia Polski

Podczas szczytu NATO w Wilnie zostały podjęte ważne decyzje dot. aktualizacji planów Sojuszu, co zmienia podejście związane z szybkim reagowaniem na agresję. To ważny krok i ważne ustalenia, także z punktu widzenia Polski. Jesteśmy krajem, który proporcjonalnie przeznacza najwięcej środków na obronność, ale musimy też dbać o ważne ustalenia sojusznicze – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk, minister ds. europejskich, w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Zakończył się szczyt NATO w Wilnie. W jego trakcie zapadły bardzo ważne postanowienia. W czwartek prezydent Andrzej Duda podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego poinformował, że „po raz pierwszy od zimnej wojny zostały zatwierdzone plany obronne NATO, w myśl których następuje zmiana filozofii bronienia terytorium Sojuszu” [czytaj więcej].

– To ważny krok i ważne ustalenia, także z punktu widzenia Polski. NATO jest jednym z filarów naszego bezpieczeństwa (…). Polska jest krajem Sojuszu Północnoatlantyckiego, który proporcjonalnie przeznacza najwięcej środków na obronność, bo aż 3,9 procent PKB. Jesteśmy krajem frontowym. Sąsiadujemy z Ukrainą, która mierzy się z rosyjską agresją, musimy więc wydawać pieniądze na obronność. Musimy też dbać o ważne ustalenia sojusznicze. Wśród nich jest aktualizacja planów NATO. To kolejny krok zmieniający podejście dot. szybkiego reagowania na agresję – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk.

Prezydent Andrzej Duda zapewnił, że jeśli doszłoby do ataku na Polskę, otrzymalibyśmy wsparcie w postaci około 100 tys. żołnierzy NATO. Ruszyliby oni do natychmiastowej obrony.

– Jeżeli dochodzi do potencjalnego zagrożenia lub bezpośredniego ataku, Sojusz reaguje natychmiast. To zakładają najnowsze plany obronne. Inną ważną decyzją jest zgoda na przystąpienie Szwecji do NATO. W ten sposób Morze Bałtyckie stanie się wewnętrznym akwenem Sojuszu. To radykalnie zmniejsza możliwości Federacji Rosyjskiej – zwrócił uwagę polityk.

– Turcja czasami czuje się lekceważona przez Unię Europejską. Jej członkostwo jest mało realne (…). Natomiast realne jest, żeby dać Turcji sygnał, że ze strony Wspólnoty jest gotowość na bliższe relacje. Jest też deklaracja prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, że nie będzie blokował Szwecji na jej drodze do NATO – dodał.

Szczyt NATO w Wilnie zdominował temat przyszłości Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim. Szymon Szynkowski vel Sęk zauważył, że z punktu widzenia tego państwa „wiadomości są nieco rozczarowujące, natomiast dla nas są to informacje przewidywane i dobre”.

– Chcielibyśmy więcej. Chcielibyśmy, aby Ukrainie drzwi do NATO otworzono szybciej, już na szczycie w Wilnie. Wiedzieliśmy jednak, jakie są perspektywy takich decyzji (…). Skupiliśmy się na tym, aby zostały podjęte ważne decyzje z punktu widzenia Polski dot. aktualizacji planów Sojuszu czy wzmocnienia obrony powietrznej – mówił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Prawo i Sprawiedliwość proponuje stworzenie komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Parlament Europejski zarzucił, że jest to niezgodne z przepisami, co jest kolejnym zamachem na demokrację. W czwartek sprawą zajął się Senat, który odrzucił powstałą z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy nowelizację ustawy.

– Totalna opozycja robi wszystko, żeby upolitycznić temat i stworzyć wrażenie, że jest to temat przewidziany na kampanię wyborczą. Ustawa mówi jasno, że komisja ma działać po wyborach i ma składać się z przedstawicieli delegowanych przez wszystkie kluby parlamentarne. Prezydencka nowelizacja ma na celu rozwiać wszelkie wątpliwości – zaznaczył Szymon Szynkowski vel Sęk.

Minister ds. europejskich został także zapytany o środki z Krajowego Planu Odbudowy. Według niektórych wyliczeń Polska powinna uzyskać pieniądze w ramach tego programu już 800 dni temu.

– Komisja Europejska wdrożyła szereg postępowań o naruszenie i zablokowała środki dla Polski. To efekt działań europosłów opozycji na forum Parlamentu Europejskiego, gdzie ich dezinformacyjne apele trafiły na podatny grunt. Cały czas musimy zabiegać o środki i wykonujemy maksimum wysiłku. Rozmawiamy z KE, udało się zawrzeć kompromis, a na poziomie parlamentu udało się przyjąć odpowiednią ustawę. Wtedy posłowie opozycji robili wszystko, żeby nie przyjmować ustawy, która była pozytywnie oceniona przez KE (…). Mam nadzieję, że kompromis zostanie zrealizowany na gruncie polskim w ten sposób, że Trybunał Konstytucyjny oceni ustawę. Dobrze, aby ocena została dokonana, żebyśmy wiedzieli, w jakich ramach prawnych stoimy – wskazał polityk.

radiomaryja.pl

drukuj