fot. PAP/Paweł Supernak

Min. J. Czaputowicz: kwestia reparacji wojennych dla Polski nie jest jeszcze zamknięta

Sprawa reparacji nie jest zamknięta – oświadczył szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. Wcześniej jego niemiecki odpowiednik wykluczył możliwość wypłacenia Polsce odszkodowania za II wojnę światową.

Parlamentarny zespół ds. reparacji kończy prace nad raportem o stratach wojennych – poinformował szef zespołu, poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk.

– To jest sprawa, która ma dłuższy ciąg. Ona powinna być również kontynuowana w kolejnej kadencji Sejmu i myślę, że to jest też dłuższa perspektywa, w której Polska powinna przygotować działania międzynarodowe wobec Niemiec z tytułu reparacji wojennych – zaznaczył poseł Arkadiusz Mularczyk.

Temat reparacji wybrzmiał ponownie przy okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

– Chciałbym prosić rodziny zabitych i rannych, chciałbym prosić naród polski o przebaczenie. Wstyd mi za to, co Niemcy, działając w imieniu Niemiec, wyrządzili Polsce. Wstyd mi też, że wina ta po wojnie była zbyt długo przemilczana – mówił minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas.

Te przeprosiny to jedyna forma zadośćuczynienia, jaką akceptują Niemcy. Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas wykluczył możliwość wypłacenia odszkodowania.

– Z punktu widzenia prawnego ta sprawa jest dla Niemiec zamknięta – stwierdził Heiko Maas.  

Dla Polski nie – odpowiedział minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

– Szkody wyrządzone Polsce i Polakom nie zostały przez ich sprawcę naprawione. Polacy sami, swoim wysiłkiem i swoją pracą odbudowali zniszczoną stolicę. Fakt ten jest wyrazistą ilustracją szerszego problemu, który uniemożliwia nam, Polakom, uznanie kwestii reparacji za zamkniętą – wyjaśnił szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz. 

Z powodu niemieckiej okupacji bezpowrotnie straciliśmy część swojego dziedzictwa narodowego. Zginęły także miliony Polaków. Straty szacuje się na około 850 miliardów dolarów, czyli ponad 3 biliony złotych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj