fot. PAP/EPA

Mimo stabilizującej się sytuacji epidemicznej w większości państw UE ciągle obowiązują obostrzenia

W większości państw Unii Europejskiej, pomimo że sytuacja się stabilizuje, ciągle obowiązują obostrzenia. Mają one zahamować rozwój rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa.

Wiele sektorów gospodarki od początku pandemii zostało zamkniętych. Negatywnie wpłynęło to na sytuację ekonomiczną w Europie. Rząd francuski informuje, że wprowadzone obostrzenia stabilizują sytuację epidemiczną w kraju. Mimo że zakażonych na COVID-19 jest coraz mniej, rzecznik rządu przypomina, że sytuacja ciągle jest trudna i wymaga współpracy wszystkich.

– Ponownie mamy kontrolę nad sytuacją. Blokada nie jest nieunikniona i to nasze wspólne wysiłki pozwolą nam tego uniknąć – podkreślił Gabriel Attal, rzecznik francuskiego rządu.

Mieszkańcy wielu miast Europy wyrażają swoje niezadowolenie reżimem sanitarnym. W Paryżu na ulicę wyszli demonstranci, którzy protestowali przeciwko polityce Emmanuela Macrona i obowiązującym restrykcjom.

– Od marca obiekty kulturalne są zamknięte, więc mamy setki tysięcy artystów i techników, którzy są bez pracy. Jesteśmy tu dzisiaj, aby ich reprezentować i prosimy o bardzo proste rzeczy, czyli gwarantowane prawa socjalne, takie jak rozszerzenie praw do zasiłku dla bezrobotnych, a także plan zatrudnienia, aby mogli kontynuować pracę w tym okresie pomimo zamknięcia miejsc pracy – mówił jeden z protestujących.  

Także w Niemczech spada liczba zakażonych koronawirusem. Jak poinformował niemiecki minister zdrowia, jest to skutkiem wprowadzonych obostrzeń.

– Jednocześnie spada liczba zakażeń, jeszcze nie tak bardzo, jak byśmy chcieli, ale liczba maleje. Po raz pierwszy od 4 listopada, a więc po 3 miesiącach, mamy w Niemczech mniej niż 200 000 zarażonych osób. Po raz pierwszy od 24 października 2020 roku jesteśmy poniżej 80 zakażonych na 100 000 mieszkańców – zaznaczył Jens Spahn, niemiecki minister zdrowia.

Obecnie zagrożeniem dla Europy są szybko rozprzestrzeniające się nowe warianty koronawirusa. Dlatego niemiecki minister zdrowia przestrzega państwa europejskie przed zbyt pochopnym podejmowaniem decyzji o luzowaniu obostrzeń. Reżim sanitarny zaostrzają także Czechy. Rząd wprowadza obowiązek posiadania negatywnego wyniku na COVID-19 przy wjeździe do kraju. Test musi być wykonany najwcześniej 48h przed przekroczeniem czeskiej granicy. Nowe przepisy nie dotyczą jednak przyjeżdżających do szkoły, na uczelnię czy w ważnych, rodzinnych sprawach. Minister zdrowia zaapelował, że podejmowane decyzje mają powstrzymać szerzenie się wirusa. Zaapelował także o odpowiedzialność i przestrzeganie wszelkich zaleceń.

 

TV Trwam News

drukuj