fot. PAP/Leszek Szymański

MEN chce zmian w szkolnictwie zawodowym 

Choć na szkolnictwo zawodowe państwo przeznacza niemałe środki, to ciągle niemal połowa absolwentów nie może znaleźć pracy. Tą sprawą zajęła się Rada Dialogu Społecznego. Resort edukacji chce, aby w przygotowanie zawodowe zaangażowali się nie tylko przedsiębiorcy, ale i samorządy.

Bez nowoczesnego kształcenia zawodowego nie będzie rozwoju gospodarczego.

– Betoniarze, zbrojarze są w wielu województwach wykazani jako zawodowy deficytowe, co jest poważnym wyzwaniem, bo rosną nam inwestycje i te inwestycje powinny rosnąć – zaznaczyła Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Przedsiębiorcy mają coraz większe kłopoty ze znalezieniem odpowiedniego pracownika, podczas gdy wśród absolwentów szkół zawodowych jest 40-procentowe bezrobocie.

– Ciągle zauważamy, że wśród osób z wyksztalceniem zawodowym bezrobocie jest wyższe. Dostrzegamy ten problem, który przez wiele lat dotyczył osób, które kończyły szkoły zawodowe. Brak takiego pełnego szacunku do tego rodzaju wykształcenia, degradacja tego wykształcenia, które dokonało się przez wszystkie minione lata – tu musi nastąpić istotna zmiana – dodała Elżbieta Rafalska.

Tę zmianę ma dać zacieśnienie współpracy pomiędzy systemem szkolnictwa, samorządami i organizacjami przedsiębiorców. Na szczeblu powiatowym będą tworzone – w porozumieniu z przedsiębiorcami – szkoły branżowe. Młody człowiek nie może być jednak pozbawiony kształcenia ogólnego, które umożliwi mu szybkie przekwalifikowanie – powiedziała Marzena Machałek, wiceminister edukacji.

– Przekonać samorządy, że to jest sprawa priorytetowa. Tworzyć współpracę z przedsiębiorcami, żeby nastąpił renesans szkół zawodowych, ale nie takich, które zamykają młodego człowieka w uliczkę, z której nie ma wyjścia, bo za jakiś czas potrzebne będą zupełnie inne zawody. Musimy tego człowieka wyposażyć w umiejętność myślenia, uczenia się i dostosowania do nowoczesnych technologii – podkreśliła wiceminister.

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, aby wszyscy absolwenci szkół zawodowych dysponowali prawem jazdy kategorii C uprawniającym do prowadzenia pojazdów powyżej 3,5 tony.

Resort podjął w ostatnich miesiącach rozmowy z ok. tysiącem pracodawców na temat kształcenia. Powołano także Radę Dyrektorów Szkół Zawodowych. To dobry kierunek zmian w szkolnictwie zawodowym – wskazał ekonomista Jarosław Komorniczak.

– Ta reforma idzie w bardzo dobrą stronę, mocniej uwzględniając udział pracodawców w projektowaniu podstawy programowej. To przedsiębiorcy mają być jedną ze stron, która sprecyzuje, jakie kwalifikacje wymagane są od absolwentów danych kierunków – zwrócił Jarosław Komorniczak.

W dalszym ciągu ponad 5 mln osób między 25. a 65. rokiem życia jest nieaktywnych zawodowo. To dla nich przygotowywane są między innymi specjalne kursy, które pomogą znaleźć pracę w poszukiwanych na rynku zawodach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj