Mec. M. Majkowska: Chcemy, aby wszystkie osoby, które przyczyniły się do zabicia nienarodzonego dziecka w szpitalu w Oleśnicy, poniosły odpowiedzialność nie tylko karną, ale i dyscyplinarną

Obecnie nasi prawnicy w ogóle rozważają, czy w tym przypadku mówimy jeszcze o pomocnictwie w tzw. aborcji, za które grozi jedynie 3 lata, czy możemy już w tym przypadku powiedzieć o zabójstwie z punktu widzenia Kodeksu karnego, co powoduje, że jeżeli byłaby taka możliwość, to za śmierć tego 9-miesięcznego Felka, bo tak miał na imię, odpowiadałaby również matka dziecka. Oprócz tego chcemy, aby wszystkie osoby, które przyczyniły się do śmierci tego dziecka, które w jakiś sposób nakłaniały albo pomogły matce w zabiciu swojego własnego dziecka tylko dlatego, że miało się urodzić niepełnosprawne, poniosły również odpowiedzialność nie tylko karną, ale i dyscyplinarną, jeżeli podlegają pod jakieś samorządy zawodowe – mówiła w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mec. Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris.

W szpitalu w Oleśnicy zabito dziecko nienarodzone w dziewiątym miesiącu ciąży. Odebrano mu życie poprzez zastrzyk prosto w serce z chlorku potasu.

– Zgodnie z badaniami dziecko miało urodzić się chore. Kobieta w związku z tym próbowała uzyskać zgodę na tzw. aborcję z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia matki. Tym zagrożeniem dla zdrowia matki miało być zdrowie psychiczne tej kobiety – jak wiemy, zdrowie psychiczne nie jest przesłanką do aborcji. Tutaj chodzi o poważne i zagrażające życiu choroby, gdzie tak naprawdę leczenie matki powoduje śmierć dziecka. Pod wpływem organizacji aborcyjnych – po tym, jak w jednym szpitalu zostało odmówione kobiecie dokonanie tzw. aborcji, gdzie szpital powiedział wprost, że oni udzielą pomocy po narodzeniu dziecka zarówno matce, jak i dziecku (…) – kobieta udała się do największego ośrodka aborcyjnego w Polsce, do szpitalu w Oleśnicy, gdzie dokonano zabójstwa dziecka – wskazała mec. Magdalena Majkowska.

W 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że tzw. aborcja z powodu podejrzenia choroby dziecka jest niezgodna z konstytucją. Obecnie środowiska proaborcyjne wykorzystują przesłankę zagrożenia zdrowia i życia matki, aby umożliwić zabijanie dzieci nienarodzonych. W tym celu wykorzystuje się argument o zagrożeniu zdrowia psychicznego matki.

–  Przesłanka zagrożenia zdrowia psychicznego matki nie jest przesłanką do aborcji. Natomiast ona obecnie stała się takim wytrychem, który jest wykorzystywany tak naprawdę do aborcji na życzenie i z tym mamy do czynienia w przypadku szpitala w Oleśnicy. Wystarczy zaświadczenie od lekarza psychiatry do tego, aby zabić dziecko. Kiedy rozważano to, że przesłanka zagrożenia zdrowia i życia matki jako przesłanka do aborcji jest zbyt szeroka, to środowiska lewicowe zapewniały, że nie, iż ona będzie wykładana bardzo wąsko. Teraz okazuje się, że służy do dokonywania aborcji na życzenie – zwróciła uwagę prawnik z Instytutu Ordo Iuris.

Zabite w szpitalu w Oleśnicy dziecko nienarodzone mogło urodzić się przez cesarskie cięcie i było zdolne do życia. Dlatego też Instytut Ordo Iuris złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

– Obecnie nasi prawnicy w ogóle rozważają, czy w tym przypadku mówimy jeszcze o pomocnictwie w tzw. aborcji, za które grozi jedynie 3 lata, czy możemy już w tym przypadku powiedzieć o zabójstwie z punktu widzenia Kodeksu karnego, co powoduje, że jeżeli byłaby taka możliwość, to za śmierć tego 9-miesięcznego Felka, bo tak miał na imię, odpowiadałaby również matka dziecka. Oprócz tego chcemy, aby wszystkie osoby, które przyczyniły się do śmierci tego dziecka, które w jakiś sposób nakłaniały albo pomogły matce w zabiciu swojego własnego dziecka tylko dlatego, że miało się urodzić niepełnosprawne, poniosły również odpowiedzialność nie tylko karną, ale i dyscyplinarną, jeżeli podlegają pod jakieś samorządy zawodowe – podkreśliła gość „Aktualności dnia”.

Obrońcy życia zwracają uwagę, że obecny rząd w Polsce zamiast chronić życie nienarodzonych dzieci i ścigać aborcjonistów za łamanie prawa prześladuje lekarzy i szpitale, które nie chcą brać udziału w zbrodniczym procederze tzw. aborcji.

– Widać, że prawo nie działa tam, gdzie powinno. Jeżeli chodzi o ośrodek aborcyjny, którym jest znajdująca się naprzeciwko Sejmu „przychodnia aborcyjna”, to jej organizatorzy nie odpowiadają (nie słyszałam, żeby odpowiadali) karnie w jakikolwiek sposób. Z tego, co słyszałam, pod tą przychodnią były interwencje policji w stosunku do obrońców życia. A jeżeli chodzi o ratowanie życia ludzkiego, gdzie zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Dziecka dzieckiem, człowiekiem jest również dziecko poczęte, to tutaj nie ma działania. Mamy do czynienia cały czas z milczeniem, co powoduje, że z drugiej strony ci wszyscy aktywiści aborcyjni czują się coraz bardziej bezkarni i przekraczają kolejne granice – zaznaczyła mec. Magdalena Majkowska.

Na szczęście pojawia się nadzieja, że osoby pomagające bądź przyczyniające się do zabijania dzieci nienarodzonych w Polsce poniosą odpowiedzialność za swoje czyny.

– To, że aborcjoniści mogą i powinni odpowiadać, świadczy przykład aktywistki aborcyjnej Justyny Wydrzyńskiej, która w pierwszej instancji została skazana za pomocnictwo w tzw. aborcji. O tym też świadczy sprawa, w której Instytut Ordo Iuris był jako organizacja społeczna uczestnikiem postępowania, gdzie ginekolog za pomocnictwo w tzw. aborcji został już prawomocnie skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata – wskazała prawnik z Instytutu Ordo Iuris.  

Całą rozmowę z mec. Magdaleną Majkowską w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj