fot. PAP/Paweł Supernak

Marcin Romanowski stawia warunki

Poseł PiS, Marcin Romanowski, w liście otwartym do ministra sprawiedliwości stawia warunki, od których uzależnia swój powrót do Polski.

 

Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości oraz poseł PiS, od kilku dni przebywa na Węgrzech. Jest w Budapeszcie. Tam uzyskał międzynarodowy azyl polityczny, o który wnioskował do węgierskich władz. Jest to – jak sam mówił – gest obywatelskiego sprzeciwu, wobec tego, jak postępuje obecna władza i prokuratura.

Kilkanaście dni temu sąd w Warszawie zdecydował o tym, że Marcin Romanowski ma trafić do aresztu na trzy miesiące w związku ze śledztwem dot. rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Marcin Romanowski i jego obrońca uznają tę decyzję jako polityczną i zależną od rządzących, dlatego też udał się na Węgry. Dziś w liście otwartym pisze do ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego, Adama Bodnara, o tym, że w ciągu sześciu godzin jest w stanie wrócić do Polski, jeżeli minister spełni pięć warunków.

  1. Opublikowanie wszystkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, które od kilku miesięcy są nielegalnie blokowane przez Premiera Donalda Tuska.
  2. Uznawanie i stosowanie się bez wyjątku do wszystkich orzeczeń wydawanych przez sędziów każdej z izb Sądu Najwyższego.
  3. Przywrócenie nielegalnie odwołanych prezesów sądów, poczynając od Sądu Apelacyjnego i Okręgowego w Warszawie.
  4. Zakończenie nielegalnych manipulacji w losowaniu sędziów do orzekania w sprawach karnych.
  5. Zakończenie bezprawnej blokady wykonywania obowiązków przez Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego, który nielegalnie został pozbawiony swojej funkcji oraz przywrócenie nielegalnie odwołanych szefów prokuratur, poczynając od prokuratur regionalnych i okręgowych – głosi list otwarty Marcina Romanowski do ministra sprawiedliwości.

Marcin Romanowski został już raz zatrzymany, ale okazało się, że po uchyleniu immunitetu w polskim parlamencie, chroni go jeszcze immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Działanie takie okazało się nielegalne, co potwierdził sąd. Następnie uchylono mu międzynarodowy immunitet. Wtedy wniosek o ponowne zatrzymanie po raz kolejny trafił do sądu, który wydał nakaz aresztowania.

Jakub Więcław/TV Trwam News

drukuj