fot. PAP/Paweł Supernak

M. Woś na celowniku prokuratury A. Bodnara

Były wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś, usłyszał prokuratorski zarzut w sprawie zakupu systemu Pegasus. Tymczasem już w środę na wolność mogą wyjść przetrzymywani w areszcie ks. Michał Olszewski i dwie urzędniczki resortu sprawiedliwości, ale prokuratura robi wszystko, aby ten areszt przedłużyć.

Dopiero trzecie podejście Prokuratury Krajowej okazało się skuteczne, by dostarczyć wezwanie na przesłuchanie posłowi Michałowi Wosiowi. Były wiceminister sprawiedliwości oskarżony jest o przekazanie z Funduszu Sprawiedliwości do Centralnego Biura Antykorupcyjnego 25 mln zł na zakup oprogramowania szpiegującego Pegasus.

– Jestem ścigany i chcą mnie wsadzić do więzienia na 10 lat za to, że państwo polskie przestało być głuche i ślepe na kryminalistów, że zostało przekazane legalne dofinansowanie dla CBA – wyjaśnił przed przesłuchaniem poseł Michał Woś.

Samo przesłuchanie trwało sześć godzin. Polityk Suwerennej Polski nie przyznał się do postawionego mu zarzutu i nie podpisał protokołu, co wcześniej zapowiedział, w związku z czym śledczy postanowili zastawiać wobec niego środek zapobiegawczy.

– W postaci dozoru policji, w którym to środku nakazano mu informowanie o wyjeździe z kraju – poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak.

Organ stawiający zarzut nie ma do tego prawa, ponieważ prokuratura ministra Adama Bodnara działa nielegalnie – komentował już po przesłuchaniu poseł Michał Woś.

– Poinformowałem, idąc tokiem rozumowania Romana Giertycha, że nie uznaję działania prowadzonego przez organ nieuprawniony, w związku z czym nie mam statusu podejrzanego – oświadczył b. wiceminister sprawiedliwości.

Wtorkowe przesłuchanie posła Michała Wosia to część śledztwa prowadzonego przez prokuraturę Bodnara w sprawie rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W związku ze sprawą w areszcie przebywa ks. Michał Olszewski, prezes Fundacji Profeto, która otrzymała środki na pomoc ofiarom przestępstw. Prokuratura przejęła kontrolę nad kontami fundacji. Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił zażalenia księdza na te decyzje śledczych. To celowe zablokowanie Fundacji – wskazał obrońca księdza, mec. Michał Skwarzyński.

– W oczywisty sposób zajęto konta, które służyły do wpłacania darowizn nie tylko na cele samego Profeto, ale także na działalność ewangelizacyjną i religijną ks. Michała – zwrócił uwagę mec. Michał Skwarzyński.

W środę w tym samym sądzie zostanie rozpatrzony wniosek prokuratury o przedłużenie aresztu dla księdza Olszewskiego i dwóch urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Rozprawa odbędzie się, pomimo że w lipcu sąd apelacyjny skrócił dla nich areszt. Prokuratura ministra Bodnara chwile po tym wyroku wniosła nowe oskarżenia, w tym „udział w zorganizowanej grupie przestępczej”. To ewidentna próba przedłużenia aresztu – zauważył b. wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł.

– Prokuratura nic nie zrobiła, nic nie dodano do materiału dowodowego i nie pojawiło się nic nowego w sprawie. Prokuratora fabrykuje zarzuty! – podkreślił poseł Marcin Warchoł z PiS.

W sprawie przedłużenia aresztu dla duchownego i dwóch urzędniczek będzie orzekać sędzia Magdalena Wójcik, sympatyzująca ze środowiskiem Iustitii. Rok temu razem z 1,5 tys. innych sędziów podpisała się pod apelem o likwidację tzw. neo-KRS oraz rozliczenie Zbigniewa Ziobro i jego ludzi za rzekome niszczenie wymiaru sprawiedliwości.

– Mamy sytuację oczywiście procesu politycznego; procesu, który ma zastępować brak jakichkolwiek działań ze strony rządu – mają być igrzyska, ale kosztem ks. Michała i urzędniczek – powiedział mec. Michał Skwarzyński.

Jeśli sąd negatywnie rozpatrzy wniosek prokuratury, wtedy troje aresztowanych wyjdzie na wolność już 30 sierpnia.

TV Trwam News

drukuj