fot. flickr.com

M. Wójcik: Wszyscy powinniśmy stanąć po stronie dobra dziecka

Wszyscy powinniśmy stanąć po stronie dobra dziecka – powiedział w piątek Michał Wójcik, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dodał, że przygotowywane są w trybie pilnym zmiany w prawie dotyczące kwestii przymusowego odbierania dziecka po orzeczeniu sądu.

„Widzimy, że jest potrzeba, aby wprowadzić nowe regulacje, które spowodują, że sędzia nie będzie władcą życia człowieka, zwłaszcza takiego młodego człowieka” – podkreślał Michał Wójcik.

Jak wyjaśnił projektowane zmiany w prawie mają polegać m.in. na tym, aby złożenie – wraz ze skargą kasacyjną lub skargą nadzwyczajną do Sądu Najwyższego – wniosku o wstrzymanie przymusowego odebrania dziecka powodowało obligatoryjnie, że nie wolno wykonać takiego przymusowego odbioru dziecka.

„Sędzia będzie się musiał do tego dostosować” – dodał minister.

„Kolejna sprawa, to kwestia sprawdzenia i wysłuchania dziecka już po prawomocnym orzeczeniu, jaki jest stan psychiczny tego dziecka, czy ma więź z tym rodzicem, któremu jest wydawane” – mówił Michał Wójcik.

Jak dodał „dziecko, to nie jest worek kartofli”. ”

Proszę, żebyśmy naprawdę stanęli po stronie dobra dziecka, wszyscy” – apelował minister.

W piątek politycy Konfederacji podczas wcześniejszej konferencji zaapelowali do rządu, ambasady i prezydenta o pomoc w sprawie 6-letniej dziewczynki, którą sąd odebrał przebywającej w Polsce matce i przekazał pod opiekę ojcu, który mieszka we Włoszech. Apelujemy by rząd, prezydent i ambasada zrobili wszystko, by ta mała Polka wróciła do swojej mamy – mówili.

Piątkowa konferencja polityków Solidarnej Polski – Michała Wójcika i Jacka Ozdoby – była odniesieniem się do wcześniejszego apelu polityków Konfederacji.

W sprawie, której dotyczyły obie konferencje, trzy lata temu matka dziewczynki opuściła partnera i wróciła z Włoch do Polski razem z córką – Elenką. Ojciec zgłosił uprowadzenie córki.

Zgodnie z Konwencją Haską, którą podpisała również Polska, dziecko uprowadzone z kraju zamieszkania – również przez jednego z rodziców – powinno jak najszybciej wrócić do swojego kraju. Sądy obu instancji oraz Sąd Najwyższy, który odrzucił skargę kasacyjną Rzecznika Praw Dziecka – zdecydowały, że dziecko ma wrócić do mieszkającego we Włoszech ojca.

Z decyzją polskich sądów nie zgadza się matka sześciolatki, która zarzuca byłemu partnerowi stosowanie przemocy wobec niej i córki. Kobieta nagrywała każdą interwencję kuratora sądowego. Podczas ostatniej dziecko zabrano do ojca.

Jak powiedział podczas piątkowej konferencji Jacek Ozdoba, „cała machina państwa staje w obronie tej małej dziewczynki i na tym polega silne państwo”.

„A nie na tym, żeby sędzia mógł sobie decydować, jak będzie wyglądała przyszłość i w ogóle nie brać pod uwagę tego, co uważa to małe dziecko, jaki jest jego związek emocjonalny i kwestia tożsamościowa” – dodał.

„Zdecydowałem się wystąpić do Prokuratora Generalnego, żeby w ekstraordynaryjnym trybie, znając życiorys tej dziewczynki i tą całą sytuację, aby wystąpił ze skargą nadzwyczajną do Sądu Najwyższego i ta skarga zostanie przez prokuraturę złożona” – powiedział natomiast Michał Wójcik.

Dodał, że „duże wątpliwości społeczne” budzi sposób odebrania dziecka matce.

„W mojej ocenie nie można wprowadzać w błąd dziecka i odbierać dziecka w ten sposób. (…) Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand, z którym rozmawiałem, zdecydował się polecić wszcząć postępowania dotyczące kuratorów i innych funkcjonariuszy publicznych, którzy uczestniczyli w tej czynności” – poinformował minister.

Jak dodał w postępowaniu chodzi o podejrzenie przekroczenia uprawnień.

„Czy rzeczywiście zarzuty zostaną postawione, to już jest sprawa prokuratury, ale chciałem podziękować prok. Robertowi Hernandowi za błyskawiczne działanie” – dodał minister.

Jak podkreślił, „polska to nie jest Dziki Zachód i nie zgadzamy się, żeby tego rodzaju rzeczy działy się na terytorium naszego kraju”.

„To nie jest także księstwo dla sędziów, bo to sędziowie zdecydowali w istocie, że to dziecko ma wrócić do Włoch i trzeba wykonać tę czynność. (…) To nie jest dyktatura sędziów, sędzia nie jest panem życia każdego człowieka, nie może sobie zadekretować, co się dzieje z życiem takiego małego człowieka” – mówił Michał Wójcik.

PAP

drukuj