fot. Agnieszka Dąbrowska

M. Wagner: polityk-katolik ma obowiązek bronić życia

Polityk deklarujący się jako katolik ma obowiązek stawać w obronie życia – powiedziała Mary Wagner na antenie Telewizji Trwam. Kanadyjska obrończyni prawa do życia była gościem sobotnich ,,Rozmów Niedokończonych” poświęconych walce o życie nienarodzonych dzieci.

Tematem audycji były słowa: ,,Więziona za białą różę”. Podczas programu Kanadyjka przybliżyła widzom sytuację prawną dotyczącą tzw. aborcji, jaką mamy obecnie w Kanadzie.

Kanadyjskie prawo do 1969 roku uznawało tzw. aborcję za zabójstwo. W 1988 roku zabijanie dzieci nienarodzonych zostało wyjęte z  kodeksu karnego.

W 1969 roku wprowadzono wyjątek w prawie kanadyjskim. Aborcję można było dokonać w sytuacji, kiedy zdrowie matki jest zagrożone. Pojęcie ,,zdrowie matki” okazało się być jednak bardzo szerokie, gdyż możemy mówić o zdrowiu psychicznym, finansowym. O jakim dokładnie zdrowiu tutaj mówimy? W ostateczności właśnie to doprowadziło do całkowitej liberalizacji aborcji – wyjaśniła Mary Wagner.

Zdanie mężczyzny na temat tzw. aborcji, której chce poddać się kobieta, jest w Kanadzie całkowicie zredukowane.

W Kanadzie nawet na poziomie prawa mężczyzna dosłownie ,,.nie ma nic do gadania”, ponieważ jest to decyzja tylko i wyłącznie kobiety. Często jest tak, że mężczyzna namawia ją do tego albo po prostu jest obojętny, ale bywają też przypadki, gdy ci ojcowie heroicznie robią wszystko, żeby to dziecko i kobietę obronić. Matka Teresa z Kalkuty powiedziała kiedyś, że jeśli będziemy mężczyzn ,,nasączać” ową  mentalnością aborcyjną, to nie dziwmy się później, że traktują oni kobiety przedmiotowo – powiedziała Wagner.

Mary Wagner była więziona za swoje działania na rzecz obrony życia, nie mając prawomocnego wyroku sądu – stawia ją to niejako na równi z najbardziej niebezpiecznymi przestępcami w Kanadzie. Do nich Mary daleko – ona tylko broni życia.

– Nie tylko pojawiam się na terenie tzw. klinik z białą różą w ręku, ale staram się też niejako przemówić do tych kobiet. (…) W momencie, kiedy wchodzę na teren tzw. kliniki aborcyjnej, odczuwam wobec tych kobiet takie wewnętrzne zobowiązanie, że nie wyjdę stamtąd, dopóki policja nie powie, że jestem aresztowana. Do samego końca staram się przemówić do nich, zaoferować jakąś pomoc i oczywiście przekazać białą różę – opowiadała o swoich działaniach Mary Wagner.

Działania, jakie Kanadyjka podejmuje w obronie nienarodzonych, są trudne i często spotykają się z odrzuceniem ze strony kobiet, które Mary chce przekonać do zmiany decyzji o tzw. aborcji.

– Niestety w większości kobiety te tworzą jakby taką barierę ochronną i nie pozwalają do siebie przemówić. Owszem, były takie przypadki, kiedy jedna czy dwie kobiety wychodziły, a ja się o tym później dowiadywałam, natomiast często jest tak, że osoba, która towarzyszy kobiecie np. chłopak, mąż, interweniuje, mówiąc, że moja rada nie jest potrzebna, a oni nie muszą mnie słuchać i mówią, żebym im nie przeszkadzała. Dlatego też w tym kontekście istotna jest modlitwa, ponieważ Pan Bóg jest w stanie przemówić do serca kobiety w taki sposób, w jaki my nie jesteśmy w stanie – podkreśliła Wagner.

W rozmowie na antenie Telewizji Trwam kanadyjska obrończyni prawa do życia mówiła także o postawie polityków, jaką powinni oni przyjmować wobec tzw. aborcji. Jak podkreśliła, obrona życia wpisuje się w dobro wspólne, do którego dążyć powinien każdy polityk, nawet ten niewierzący. Takie nastawienie do życia wynika z prawa naturalnego. Podejście to powinien szczególnie przyjmować polityk będący katolikiem – dodała.

Polityk deklarujący się jako katolik ma obowiązek stawać w obronie życia, ponieważ łączy się to z jego wyznaniem wiary katolickiej. To jest prosta sprawa. Od razu pojawia się tu przykład św. Tomasza Morusa, który w obliczy pierwszych herezji Henryka VIII wyraźnie powiedział, nawet w obliczu protestów ze strony swojej żony, która mówiła, żeby nie był taki radykalny i nie przeciwstawiał się aż tak królowi: ,,Moja kochana, pożyjemy dłużej 20-30 lat bezproblemowo, ale co to jest w porównaniu  z wiecznością?”. Publicznie powiedział, że jest wiernym sługą króla Henryka, ale najpierw jest sługą Pana Boga – przypomniała.

Mary Wagner wielokrotnie protestowała na terenie kanadyjskich klinik aborcyjnych, starając się przekonać znajdujące się w nich kobiety, aby nie zabijały swoich nienarodzonych dzieci. Za swoje działania na rzecz obrony życia była kilkakrotnie więziona – ostatnio w grudniu ubiegłego roku.

Kanadyjka przebywa w Polsce od 22 lipca. Uczestniczy w szeregu spotkań, podczas których daje świadectwo swoich działań pro-life, a także pobudza Polaków i zachęca ich do działania w obronie nienarodzonych. W najbliższych dniach odwiedzi m.in. Rzeszów, Tarnów i Zakopane.

Całość „Rozmów niedokończonych” [tutaj]

RIRM

drukuj