fot. TV Trwam

M. Przeworska: Rolnicy znają się na swojej pracy, wiedzą, jak działa rynek i wiedzą, co może w nich uderzyć. Nie potrzebujemy działań ukierunkowanych na uświadamianie rolników, ale potrzebujemy wsparcia

Kwestia Zielonego Ładu pokazała, że rolnicy, czyli osoby teoretycznie niewykształcone, które zdaniem niektórych celebrytów nie powinny decydować o losach naszego kraju, to jednak są ludzie, którzy są świadomi, na tyle wykształceni, iż są perspektywicznie patrzący w przyszłość. Rolnicy pierwsi wychodzili na ulice i protestowali przeciwko obostrzeniom związanym z Zielonym Ładem. Teraz każdy zdroworozsądkowy Europejczyk jest przeciwko tym zapisom. Drodzy politycy, rolnicy znają się na swojej pracy, wiedzą, jak działa rynek i wiedzą, co może w nich uderzyć. Nie potrzebujemy działań ukierunkowanych na uświadamianie rolników. Potrzebujemy wsparcia, bo to jest w interesie zarówno rolników, jak i konsumentów – mówiła Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W przestrzeni medialnej pojawiają się informacje, że temat umowy z Mercosurem jest bliski zrealizowania przez Polskę. Polscy rolnicy są mamieni i wspierani dobrym słowem z ust Władysława Kosiniaka-Kamysza. W rzeczywistości Unia Europejska wskazuje wprost, iż umowa jest tłumaczona i przygotowywana do wejścia w życie.

Tematy rolnictwa, a dokładnie komunikowanie spraw rolnych, jest bardzo skoordynowane i skorelowane z tym, co dzieje się w kampaniach wyborczych. Zawsze przed wyborami słyszymy bardzo ciepłe i pełne otuchy słowa, że nie ma się czym martwić i wszystko będzie dobrze. Później przychodzi czas wyborów i bezpośrednio po nich okazuje się, iż sytuacja jest zgoła odmienna. Tak jest w przypadku umowy z Mercosurem. Prawda jest taka, że od kilku miesięcy jesteśmy uspokajani, iż stanowisko Polski, jeżeli chodzi o ratyfikację umowy, będzie negatywne i na dobrą sprawę pracujemy nad tym, żeby zbudować mniejszość blokującą. Poza tymi zapewnieniami i słowem otuchy z ust wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, to Unia Europejska jest odmiennego zdania. Tam mówi się, że umowa jest tłumaczona i przygotowywana do wejścia w życie. Wszyscy wiemy, iż część handlowa ma zostać wyłączona z ratyfikacji państw członkowskich, w związku z tym nie ma możliwości, by Polska to zablokowała. Mniejszość blokująca jest nam niezbędna – wskazała Monika Przeworska.

Dobiega końca polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. Niestety ze strony naszego kraju nie są podejmowane żadne decyzje, które wprowadziłyby silną blokadę i sprzeciw wobec umowy z Mercosurem. Zdaniem Moniki Przeworskiej rządzący będą przekonywać rolników o tym, że nic się nie stanie i pewnie Unia Europejska zaproponuje jakieś działania osłonowe, które przez jakiś czas będą chronić gospodarkę.

Nie słychać, aby były podejmowane symptomy na rzecz podjęcia działań, by wprowadzić silną blokadę. Będzie przekonywanie tych, którzy mają coś przeciwko, będzie przekonywanie rolników, że nic się nie stanie i ewentualnie Unia Europejska zaoferuje jakieś działania osłonowe. Warto wspomnieć, iż działania osłonowe bywają bardzo przejściowe i są na moment. Rozwalenie naszego rynku wspólnotowego to jest coś, z czym będziemy się mierzyć przez lata. To, co powiedział wiceminister rozwoju, jest przerażające i pokazuje, iż idziemy w złą stronę. Obawiam się, że zajmowanie się obawami rolników to tylko operacja medialna, czyli jak wytłumaczyć im, iż nie mają racji, a nie żadne rozwiewanie wątpliwości, bo ich być nie może i nie ma. Rolnicy są przekonani, że ta umowa jest dla nich czymś skandalicznym i niedobrym. Obawiam się, że działania, o których pisze minister, to są tylko zaplanowane działania medialne, które po raz kolejny będą miały pokazać mieszkańcom miast, jak to głupi ludzie ze wsi nie rozumieją dobrodziejstw, które daje nam Unia Europejska – stwierdziła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Rolnikom zarzuca się, iż są ludźmi niewykształconymi, którzy nie powinni decydować o przyszłości naszej Ojczyzny. W rzeczywistości to oni potrafili wyjść na ulicę i walczyć o przyszłość. Od samego początku wyrażają swój sprzeciw wobec polityki Zielonego Ładu, bo są świadomi, że działania Unii Europejskiej tylko pogrążą naszą gospodarkę.

Kwestia Zielonego Ładu pokazała, że rolnicy, czyli osoby teoretycznie niewykształcone, które zdaniem niektórych celebrytów nie powinny decydować o losach naszego kraju, to jednak są ludzie, którzy są świadomi, na tyle wykształceni, iż są perspektywicznie patrzący w przyszłość. Rolnicy pierwsi wychodzili na ulice i protestowali przeciwko obostrzeniom związanym z Zielonym Ładem. Teraz każdy zdroworozsądkowy Europejczyk jest przeciwko tym zapisom. Drodzy politycy, rolnicy znają się na swojej pracy, wiedzą, jak działa rynek i wiedzą, co może w nich uderzyć. Nie potrzebujemy działań ukierunkowanych na uświadamianie rolników. Potrzebujemy wsparcia, bo to jest w interesie zarówno rolników, jak i konsumentów akcentowała Monika Przewoska.

W ostatnich tygodniach przez Polskę przeszła fala ekstremalnych zjawisk pogodowych. Zniszczone zostały nie tylko domostwa, ale również uprawy. Niemniej jednak rolnicy przygotowują się do żniw. To, jak będą kształtować się ceny zbóż, zależy m.in. od umowy z Mercosurem czy Ukrainą.

Wszystko jest w trakcie przygotowania. To jest bardzo nietypowy sezon, bo na dobrą sprawę każdy miesiąc obfituje w informacje na temat jakichś ekstremalnych zjawisk, które wyniszczają polskie uprawy. Pamiętamy wszyscy wielkie mrozy, które wymroziły nam część krajowego rzepaku czy zaszkodziły kukurydzy. W wielu miejscach trwają jeszcze prace komisji suszowych czy tych, które szacują straty ze względu na inne sytuacje ekstremalne na polskich polach. Myślę, że ten sezon będzie delikatnie opóźniony, ale wszystko jest przygotowywane, trwają ostatnie prace porządkowe na gospodarstwach, by przyjąć zboże tego sezonu. To, jak będą wyglądać ceny, myślę, iż będzie uwarunkowane od najbliższych komunikatów np. w odniesieniu do umowy z Mercosurem czy umowy z Ukrainą. Ten rynek, który my obserwujemy, jeżeli chodzi o skup zbóż, to już nie jest mały rynek w średniej miejscowości i to nie ci handlarze decydują o cenach. Komunikaty, które będą pojawiać się w przestrzeni medialnej, będą miały większe znaczenie i większy wpływ na to, ile rolnik dostanie w skupie – oznajmiła gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Moniką Przeworską można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj