List otwarty prezesa Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” ws. bluźnierczego ataku na chrześcijańskie wartości

Nadal trwa zażarta walka z wiara i naszymi świętościami. Dzieje się tak poprzez profanację krzyża świętego, bluźniercze przedstawienia Matki Bożej, propagowanie nienaturalnego modelu rodziny, domaganie się praw do życia w grzechach przeciw naturze oraz prawa do zabijania nienarodzonych dzieci. Wreszcie nasilają się ataki na biskupów nazywających te ideologie po imieniu, określając je zarazą – napisał w liście otwartym prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” Robert Bąkiewicz.

Poniżej całość listu:

Warszawa, dn. 2019.10.21

Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości”

 Do: Biskupów,
Kapłanów i Diakonów,
Zakonnic i Zakonników,
Katolików Świeckich,
Kościoła w Polsce.
Do wszystkich ludzi Dobrej Woli

List otwarty w sprawie publicznego, zmasowanego, a nade wszystko bluźnierczego ataku na chrześcijańskie wartości oraz katolickie formy pobożności, w tym między innymi Różaniec Najświętszej Maryi Panny.

„Znacie wszyscy nieszczęścia, które opłakujemy: zaczepianie i zwalczanie najświętszych prawd wiary, które Kościół strzeże i wiernym podaje; wyśmiewanie nieskazitelności chrześcijańskich cnót, o które się troszczy; zorganizowaną potwarz i rozdmuchiwaną niechęć przeciwko świętemu stanowi biskupów, a najbardziej przeciw papieżowi: napady skierowane przeciwko samemu Chrystusowi-Bogu ze strony najbezwstydniejszego zuchwalstwa i zbrodniczej niegodziwości, usiłujących jakoby z gruntu zburzyć i zgładzić Boskie Jego dzieło Odkupienia, którego nigdy żadna siła nie obali i nie zgładzi” – tak opisywał papież Leon XIII w swej encyklice o Matce Bożej Różańcowej „Octorbi mensae” sytuację, jaka miała miejsce pod koniec XIX wieku.

Nic się nie zmieniło. Nadal trwa zażarta walka z wiarą i naszymi świętościami. Dzieje się tak poprzez profanację Krzyża Świętego, bluźniercze przedstawienia Matki Bożej, propagowanie nienaturalnego modelu rodziny, domaganie się praw do życia w grzechach przeciw naturze oraz prawa do zabijania nienarodzonych dzieci. Wreszcie nasilają się ataki na biskupów nazywających te ideologie po imieniu, określając je zarazą.

Gdy czasy nieszczęśliwe dla Kościoła i państwa wymagały koniecznie jak najprędzej pomocy Bożej, sądziliśmy – pisze znowu papież Leon XIII w innej swej encyklice mówiącej o Różańcu Świętym „Incunda Semper” – że trzeba o nią błagać głównie przez wstawiennictwo Jego Matki i przede wszystkim użyć w tym celu tego sposobu modlitwy, którego zbawiennej potęgi lud chrześcijański wielekroć doznawał.

My – środowisko organizatorów Marszu Niepodległości – powołaliśmy do życia największą w Europie manifestację patriotyczną (w ubiegłym roku uczestniczyło w niej ponad pół miliona osób!). Za każdym razem manifestacja ta odnosiła się do korzeni i wartości katolickich. Obecnie stoimy w obliczu zmasowanego ataku na wszystko co święte dla katolików i patriotów. Zgodnie z nauczaniem papieży, świętych oraz za przykładem naszych przodków, postanowiliśmy w tegorocznym Marszu pójść pod symbolicznym znakiem – uniesionego w górę różańca pod hasłem „Miej w opiece Naród cały”.

Niesieni tą tradycyjną, katolicką pieśnią maryjną, z której pochodzi wybrany przez nas cytat, a nade wszystko poszukując skutecznej formy odpowiedzi na zmasowany atak przeciwnika naszego zbawienia, „szczególnego oparcia upatrujemy w mocy Różańca dla rozszerzenia Królestwa Chrystusa”.

Jesteśmy synami „duchowego dziedzictwa, któremu na imię Polska”, ale przede wszystkim – synami Świętego Kościoła Katolickiego i wiernymi poddanymi prawowiernej hierarchii Kościoła w Polsce. Stąd po wielu wcześniejszych, boleśnie nieudanych próbach uzyskania dla naszych działań błogosławieństwa, albo choćby tylko zgody na odprawienie Ofiary Mszy Świętej, zwracamy się w tej publicznej formie do każdego Adresata z osobna, aby zechciał w ramach swojej godności, stanu i możliwości rozeznać w sumieniu, czy godzi się nie odpowiedzieć na takie świadectwo prawowiernej i na wskroś katolickiej wiary?

Zwracamy się do wszystkich słowami św. Maksymiliana Marii Kolbe, który tak apelował do Polaków w jednym z artykułów „Rycerza Niepokalanej”:

„Wobec tak potężnych ataków nieprzyjaciół Bożego Kościoła czy wolno nam stać bezczynnie? Czy wolno tylko biadać i łzy ronić? – Nie! Pamiętajmy, że na sądzie Bożym zdamy nie tylko rachunek ścisły z czynności wypełnionych, ale także Pan Bóg policzy wszystkie dobre uczynki, które mogliśmy zdziałać, a zaniedbaliśmy. Na każdym z nas ciąży święty obowiązek, by stanął na szańcu i piersią własną odparł zapędy wroga. Nieraz można usłyszeć zdania: Cóż ja mogę? – Taka silna organizacja. – Mają grube kapitały itd. Zapomnieli zapewne, co mówi św. Paweł: „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”.

Prosimy o dostrzeżenie działania Bożej łaski!

Skoro młodzi mężczyźni, często z trudną przeszłością, biorą do ręki Różaniec Święty, wołając do Maryi: „Weź w opiekę naród cały”, czy nie jest to wyraz działania łaski świętej?

Was, Czcigodni Adresaci, ustanowił Wszechmogący Bóg pasterzami naszych dusz, ale ten sam Bóg upomniał się w naszych sumieniach o publiczne świadectwo obrony naszej wiary, a zwłaszcza godności naszej Matki i Królowej. Dlatego wzywamy wielebnych Pasterzy i wszystkich Adresatów niniejszego listu do tego, do czego sam Bóg nas wszystkich Polaków i katolików wzywa, do jasnego i publicznego świadectwa naszej wiary i tożsamości katolickiej.

W pokorze i miłości prosimy Przewielebnych Pasterzy o błogosławieństwo Boże;
Wielebnych Kapłanów i Duchownych o modlitwę;
Braci i Siostry w jednej wierze o świadectwo jedności w wierze;
Ludzi Dobrej Woli o świadectwo jedności w prawdzie, miłości i sprawiedliwości.

Robert Bąkiewicz

drukuj