fot. twitter.com

Kto nie chce repolonizacji mediów?

Eksperci podkreślają wagę decyzji o repolonizacji mediów. To poprzez oddanie ich w latach 90. w zagraniczne ręce doprowadzono do rewolucji kulturowej, która skutkuje dziś m.in. niszczeniem wartości chrześcijańskich – ocenił dr Bogusław Rogalski.

Większą część polskiego rynku medialnego przejęli Niemcy i to właśnie zachodni dziennikarze sprzeciwiają się przejęciu przez Orlen grupy Polska Press. Niemcy wezwali też Komisję Europejską aby przyjrzała się tej sprawie w kontekście tzw. mechanizmu praworządności.

Przeciwko takiej ingerencji niemieckich dziennikarzy w wewnętrzne sprawy Polski zaprotestowało w specjalnym oświadczeniu m.in. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. [czytaj więcej]

Zdaniem dr. Bogusława Rogalskiego, eksperta ds. międzynarodowych, działania Niemców są skandaliczne. Pokazują też jak bardzo potrzebna jest repolonizacja mediów. Dodał, że zachodni dziennikarze od lat poprzez m.in. regionalne dzienniki w Polsce kształtowali zgodną z linią Berlina politykę historyczną.

– Przekonałem się o tym bardzo boleśnie na własnej skórze, gdy byłem atakowany za obronę polskiej własności na Warmii i Mazurach oraz sprzeciwianie się oddawaniu w ręce niemieckie tzw. mienia poniemieckiego, co się niestety działo i dzieje dzisiaj, również poprzez media, które wytwarzały fałszywy obraz rzeczywistości, jakoby Niemcom, którzy z tych terenów wyjechali, stała się dziejowa krzywda. Było zupełnie odwrotnie. My z niewłaściwą niemiecką polityką historyczną serwowaną nam w niemieckich mediach w Polsce, ale też za granicą, zetknęliśmy się także w kwestiach niemieckich obozów koncentracyjnych. Niemieckie media przedstawiały nas jako współwinnych, a nie ofiary tego, co wydarzyło się podczas II wojny światowej – mówił dr Bogusław Rogalski.

Dziś w sprawie przejęcia Polska Press przez Orlen o godz. 10.00 rozpoczęło się posiedzenie sejmowych komisji: ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Kultury i Środków Przekazu.

O powodach i okolicznościach zakupu mówią wicepremierzy, ministrowie kultury i aktywów państwowych, Piotr Gliński oraz Jacek Sasin, a także przedstawiciel koncernu naftowego.

RIRM

drukuj