fot. pixabay.com

Media od lat zabijanie nienarodzonych dzieci nazywają „aborcją”

Media od lat zabijanie nienarodzonych dzieci nazywają „aborcją”. Jest to jawne zakłamywanie rzeczywistości. Konsekwencją jest kształtowanie kolejnych pokoleń, które nie znają prawdy o tym zbrodniczym procederze. 

Oswajanie społeczeństwa z zabijaniem nienarodzonych dzieci to ściśle określona strategia. Wdrażana jest przez medialne lobby w trzech planach – mówi medioznawca, dr hab. Hanna Karp.

– To jest czysta retoryka, a więc możemy usłyszeć różnego rodzaju nazwy, terminy, pojęcia, które zastępują sam termin aktu, który w rzeczywistości jest zamachem na życie ludzkie w łonie matki – zaznacza dr hab. Hanna Karp.

Chodzi o sformułowania jak „aborcja”, „zabieg usuwania ciąży” czy drastyczny przykład „skrobanka”. Drugi plan to utrwalenie terminów w pamięci odbiorców. Trzeci to zdjęcie odpowiedzialności z tych, którzy biorą udział w zabijaniu nienarodzonego dziecka.

– To są potencjalni rodzice (ojciec i matka), jest to sfera publiczna, która to akceptuje i personel medyczny, jak również i sam lekarz, który w tym uczestniczy – dodaje medioznawca.

Takie działania prowadzą do zniekształcenia obrazu dziecka w łonie matki, zwłaszcza u młodych ludzi – podkreśla prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

– Wprowadza się nas w nieprawdę, każąc uwierzyć młodym wchodzącym w życie, że to jest ich prawda – zaznacza prof. Janusz Kawecki.

Problem zakłamywania rzeczywistości widać też w internecie. Są strony internetowe, które tłumaczą, że zabicie nienarodzonego dziecka jest prawem kobiety. Ponadto zachęcają i wskazują, w jaki sposób można dokonać morderstwa. [więcej]

Tym samym nurtem kierują się media społecznościowe – mówi dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

– Wiemy, że główne portale społecznościowe, jakimi są: Facebook, Google, Amazon, Apple czy Microsoft. (…) mają po prostu swój światopogląd – wskazuje dr Jolanta Hajdasz.

Nie ma nad nimi kontroli i mogą udostępniać dowolne treści. Najczęściej liberalno-lewicowe. Takie, które czasem morderstwo nazywają zabiegiem. To jest niezgodne z polskim prawem – podkreśla Jolanta Hajdasz.

– Dlaczego np. nielegalne w Polsce zabiegi „aborcji” są szeroko promowane i nikt nie robi wyłączeń kont np. na Facebooku czy na innych mediach społecznościowych, które oferują tego typu pomoc niezgodną z prawem, nielegalną w Polsce? – dodaje dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Aby z tym walczyć, konieczne jest uświadamianie społeczeństwa i pokazywanie prawdy o zbrodni, jaką jest tzw. aborcja.

TV Trwam News

drukuj