USA idą w kierunku zakazu dokonywania tzw. późnych aborcji

Za ustawą o ochronie dzieci poczętych zdolnych odczuwać ból opowiedziała się w czwartek amerykańska Izba Reprezentantów. Teraz Stany Zjednoczone czekają na decyzję Senatu.

Zgodnie z projektem ustawy, zaproponowanej przez Republikanina Trenta Franksa, aborcja po przekroczeniu 20. tygodnia ciąży byłaby nielegalna. Wyjątkiem byłyby przypadki poczęcia dziecka w wyniku gwałtu lub kazirodztwa. Medycy zabijający dzieci będą musieli poinformować o takich sytuacjach odpowiedni organ federalny.

Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Polska, mówi, że obecnie w Stanach Zjednoczonych można zabić dziecko nawet w trakcie porodu.

Każde dziecko ma prawo do życia. Dziecko powyżej 5. miesiąca, jeżeli by się urodziło normalnie, było włożone do inkubatora i uzyskało normalną opiekę, to miałoby szansę przeżyć. W USA ta dyskusja jest duża, a ruchy prolife są bardzo silne. Proszę zobaczyć, co cały czas jest legalne. Jest olbrzymi krok do przodu, bo zaczyna się uświadamiać społeczeństwo, że nie wolno zabijać dzieci. To oczywiście musi jeszcze zatwierdzić Senat, więc jeszcze trochę będzie trwało, ale jest to jakaś szansa – wskazuje Ewa Kowalewska.

To kolejna próba ograniczenia prawa aborcyjnego w USA. Podobne prawo Izba Reprezentantów przyjęła w latach 2013 i 2015. Nigdy jednak nie zatwierdził jego Senat.

Jeśli tym razem będzie inaczej, to jest bardzo prawdopodobne, że prezydent USA podpisze ustawę. Była to jedna z jego obietnic przedwyborczych.

RIRM

drukuj