fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy

Przyszłość Zjednoczonej Prawicy stoi pod znakiem zapytania. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński uzależnia dalszy los koalicji od głosowania nad unijnym funduszem odbudowy. Solidarna Polska chce zagłosować przeciw. Z kolei Jarosław Gowin zarzuca PiS-owi ingerencję w wewnętrzne sprawy Porozumienia.

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy trwa już od kilku miesięcy.

– Niewątpliwie jesteśmy w czasie pewnych przekształceń. Nie będę się bawił we wróżbitę, zatem teraz nie podejmę się dokładnego prognozowania przyszłości, ale też nie będę ukrywał prawdziwej sytuacji – mamy napięcia w koalicji rządzącej – powiedział w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Główny spór toczy się między PiS-em a Solidarną Polską o unijny fundusz odbudowy. To od głosowania partii Zbigniewa Ziobry zależy, czy Zjednoczona Prawica przetrwa.

– Jeśli przegramy to głosowanie, to nie. Groźne są sprzeciwy prowadzące do porażki. I z nich trzeba wyciągnąć wnioski (…). Jestem daleki od zaogniania sytuacji i podgrzewania emocji. Ale dobrze by było, gdyby pamiętali stare przysłowie: „Dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie”. Otóż może się urwać – oznajmił Jarosław Kaczyński dla „Gazety Polskiej”.

To wyraźny sygnał dla koalicjantów – zauważył dr Wojciech Wciseł, medioznawca.

– Prezes Kaczyński rzadko pojawia się w mediach, ale jeżeli już się pojawia, to przedstawia kierunek, w którym partia chce iść – mówił dr Wojciech Wciseł.

Wiceprezes Solidarnej Polski Michał Wójcik podkreślił, że partia jest konsekwentna w swoich działaniach i nie poprze funduszu odbudowy, który w obecnym kształcie zagraża suwerenności Polski.

– My konsekwentnie stoimy na stanowisku, że jednak został popełniony błąd przez pana premiera na szczycie Rady Europejskiej i uwspólnotowienie długu jest niebezpieczne – powiedział Michał Wójcik.

W ostatnim sondażu partia Zbigniewa Ziobry ma 5 proc. poparcie, co oznacza, że samodzielnie weszłaby do Sejmu. Komentatorzy zauważają, iż „jedna jaskółka wiosny nie czyni” i to poparcie może być iluzoryczne. Tymczasem Jarosław Kaczyński zaznaczył, że jeśli odpadnie kilka głosów w Sejmie, znajdą się nowe. Trwają rozmowy koalicji rządzącej z ruchem Kukiz’15. Ugrupowania wspólnie pracują nad ustawą antykorupcyjną i ustawą o sędziach pokoju. To cena za ewentualne wsparcie Pawła Kukiza przy newralgicznych głosowaniach.

– Kiedy Prawo i Sprawiedliwość i Kukiz’15 ustalą, że tak, w takim brzmieniu taka ustawa może w każdej chwili być głosowana, wtedy prezes Kaczyński przedstawi mi swoje oczekiwania i może się okazać, że te oczekiwania będą takie, że nic z tych dwóch ustaw nie będzie, ponieważ ja się nie zgodzę na zbyt daleko idące kompromisy – zaakcentował Paweł Kukiz na antenie Trójki Polskiego Radia.

Zastrzeżenia do obecnej koalicji ma także prezes Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin. Jak ocenił, Rada Koalicji praktycznie nie działa, a sama umowa koalicyjna została jednostronnie zawieszona przez PiS w momencie, gdy ugrupowanie próbowało zmienić władze Porozumienia.

– Uważam, że obóz Zjednoczonej Prawicy wszedł na niebezpieczną ścieżkę, którą niektórzy komentatorzy nazywają drogą ku AWS-izacji, czyli wewnętrznego rozkładu. Można jeszcze z tej ścieżki zawrócić, a to wymaga szczerych rozmów – powiedział Jarosław Gowin dla Polsat News.

Porozumienie oczekuje przede wszystkim dymisji wiceministra funduszy i polityki regionalnej Jacka Żalka, wiceszefa aktywów państwowych Zbigniewa Gryglasa i ministra w kancelarii premiera Michała Cieślaka, którzy stracili rekomendację partii do zasiadania w rządzie.

– Chcemy przestrzegać umowy koalicyjnej i my to robimy. Liczymy, że nasi partnerzy z PiS będą również tak samo lojalni jak my – mówił wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek.

Partia Jarosława Gowina znajduje się w gorszym położeniu niż Solidarna Polska – zauważył Marcin Drewa, politolog.

– Poparcie społeczne jest dużo mniejsze, oscyluje ok. 2 proc., więc sytuacja Jarosława Gowina jest dużo trudniejsza, jeżeli chodzi o byt polityczny. Będzie musiał szukać miejsca, jeżeli nie w Zjednoczonej Prawicy, to na listach dzisiejszej opozycji – oznajmił Marcin Drewa.

Na razie żaden z koalicjantów nie zakłada takiego scenariusza.

– My chcemy być z całą pewnością w ramach Zjednoczonej Prawicy – wskazał Michał Wójcik, wiceprezes Solidarnej Polski.

– Znacznie więcej nas łączy niż dzieli – dodał Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.

– Łączą nas trzon poglądów i zobowiązanie, którego udzielili nam Polacy – podsumował Bartłomiej Wróblewski z PiS.

Prezes Jarosław Kaczyński nie rozważa przedterminowych wyborów, ale dodał, że nie wie, co przyniesie przyszły rok.

 

TV Trwam News

drukuj