Krytyka skandalicznych wypowiedzi ambasadora Izraela
Andrzej Duda skrytykował wypowiedzi ambasadora Izraela w Polsce dotyczące ataku armii izraelskiej na konwój humanitarny w Strefie Gazy. Prezydent zwraca uwagę że ambasador utrudnia relacje między Polską a Izraelem. Dyplomata został wezwany do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Ostrzał konwoju dostarczającego żywność głodującym Palestyńczykom w strefie Gazy wywołał powszechne oburzenie na całym świecie. Jedną ze śmiertelnych ofiar jest Polak, Damian Soból z Przemyśla. Media izraelskie wprost sugerują, że atak na konwój był dokonany z pełną premedytacją. Zupełnie inaczej zdarzenie z wtorku tłumaczył na antenie internetowego Kanału Zero ambasador Izraela w Polsce, Yakov Livne.
– Myślę, że w dowolnym systemie prawnym czynimy rozróżnienie pomiędzy celową zbrodnią – zbrodnią wojenną bądź inną – a wypadkiem, do którego może dojść – stwierdził dyplomata.
Wcześniej ambasador zarzucił wicemarszałkowi Sejmu, Krzysztofowi Bosakowi, antysemityzm. Antysemicką wypowiedzią miało być stwierdzenie, że Izrael popełnia zbrodnie wojenne, terroryzuje organizacje humanitarne i dąży do rozszerzenia klęski głodu w Strefie Gazy.
„Antysemici zawsze pozostaną antysemitami, a Izrael pozostanie demokratycznym Państwem Żydowskim, które walczy o swoje prawo do istnienia. Również dla dobra całego świata zachodniego” – napisał Yakov Livne na portalu X.
https://twitter.com/YacovLivne/status/1775185377189323175
Zarówno te słowa, jak i wypowiedzi uznające ostrzał konwoju za wypadek, spotkały się z szeroką krytyką w Polsce. Prezydent Andrzej Duda uznał wypowiedzi ambasadora za oburzające.
– Dzisiaj pan ambasador jest największym problemem dla Państwa Izrael w relacjach z Polską, ponieważ władze w Izraelu zachowują się i wypowiadają się w kwestii tej tragedii w sposób bardzo stonowany – podkreślił prezydent.
Słowa ambasadora o antysemityzmie wicemarszałka Krzysztofa Bosaka są niepotrzebne – ocenił poseł Przemysław Czarnek z PiS.
– Nie można w żaden sposób nazywać pana Krzysztofa Bosaka antysemitą i to tylko dlatego, że nazwał zbrodnię zbrodnią, bo rzeczywiście atak na wolontariuszy niosących pomoc potrzebującym to jest zbrodnia – zaznaczył polityk.
Yakov Livne w dyskusji wokół dramatu wolontariuszy podnosił trudną sytuację, w jakiej znalazł się Izrael, zmagający się z terrorystycznymi atakami ze strony Hamasu. To bojownicy tej organizacji zaatakowali 7 października Izrael. Zginęło 1200 izraelskich obywateli, a 240 – w tym małe dzieci – wzięto do niewoli. W odwecie armia izraelska pacyfikuje Strefę Gazy, niszcząc dom po domu i wywołując głód.
Polski Senat przyjął uchwałę w sprawie wtorkowego ataku na konwój humanitarny.
– Senat Rzeczypospolitej Polskiej jest głęboko wstrząśnięty i wyraża najwyższe potępienie dla tego ataku. Składamy najgłębsze kondolencje wszystkim rodzinom i bliskim ofiar – mówił senator Grzegorz Schetyna z Koalicji Obywatelskiej.
Ambasador Yakov Livne został wezwany do MSZ. Ma się stawić w ministerstwie w piątek o godz. 10.00.
TV Trwam News



