PAP/EPA

Kryscina Cimanouska otrzymała wizę humanitarną

Lekkoatletka Kryscina Cimanouska przyleci do Polski. Otrzymała już wizę humanitarną. Sprinterka boi się wrócić z Igrzysk Olimpijskich do kraju.

Kryscina Cimanouska przed kilkoma dniami skrytykowała swoich trenerów za to, że z powodu ich zaniedbań do Igrzysk Olimpijskich nie dopuszczono trzech białoruskich biegaczek, a ona sama została zapisana do udziału w sztafecie 4×400 m, choć biega na 200 m. W niedzielę poinformowała, że jej opiekunowie próbują zmusić ją do powrotu na Białoruś, a nakaz usunięcia jej z ekipy i odesłania do kraju przyszedł z Mińska.

– To bezprecedensowy przypadek, w którym sportowiec jest pozbawiony możliwości wzięcia udziału w Igrzyskach Olimpijskich – podkreśliła Alaksandra Hierasimienia, szefowa białoruskiej Fundacji Solidarności Sportu.

Białoruski Komitet Olimpijski twierdzi, że odsunął Kryscinę Cimanouską od udziału w Igrzyskach z powodu złego stanu emocjonalno-psychicznego.

– Wyróżniała się swoim zachowaniem. Znamy ją od dawna i coś z nią było nie tak. Czasami odcinała się, a czasami nie chciała się komunikować. Mamy młody zespół, który bardzo trudno oszukać. Otrzymywaliśmy sygnały, że coś dzieje się z dziewczyną – mówił Yuri Moiseevich, główny trener białoruskiej kadry sportowej na olimpiadzie.

Białoruscy urzędnicy próbowali zmusić lekkoatletkę do powrotu z Igrzysk Olimpijskich w Japonii do kraju.

– Rozumiemy też, co może ją czekać na Białorusi, biorąc pod uwagę całą nienawiść, jakiej doświadczyła jeszcze podczas pobytu w wiosce olimpijskiej – zaznaczyła Alaksandra Hierasimienia.

Kryscina Cimanouska miała być zastraszana.

– Przestraszyła się i zaapelowała o pomoc, bo rozumiała, że mogą ją po prostu wsadzić do więzienia – podkreślała szefowa białoruskiej Fundacji Solidarności Sportu.

Pomoc zaoferowały polskie władze. Lekkoatletka otrzymała od Polski wizę humanitarną. W poniedziałek pojawiła się w polskiej ambasadzie w Tokio.

– Zgodnie z jej decyzją, jak usłyszał nasz konsul w Tokio, planuje przyjechać do Polski za kilka dni, aby być tutaj, w Warszawie. A jeśli tylko zechce, będzie mogła kontynuować karierę sportową w Polsce. To będzie jej decyzja – oznajmił Marcin Przydacz, wiceszef MSZ.

Kryscina Cimanouska została otoczona opieką przez nasze służby dyplomatyczne i konsularne. Sprinterka jest bezpieczna – zapewniają polskie władze.

TV Trwam News

drukuj