fot. PAP/Paweł Supernak

Kryscina Cimanouska jest już w Polsce

W środę samolot z białoruską lekkoatletką na pokładzie wylądował w Warszawie. Wcześniej maszyna lądowała w Wiedniu.

Sprinterka Kryscina Cimanouska w Tokio miała reprezentować Białoruś. Za krytykę sztabu sportowego została usunięta z ekipy. Zmuszano ją też do powrotu do Mińska. Uzyskała schronienie w polskiej ambasadzie w Tokio. Otrzymała także polską wizę humanitarną. Wczoraj wieczorem samolot z białoruską lekkoatletką na pokładzie wylądował na lotnisku Chopina w Warszawie.

– Dziękujemy całemu gronu osób i instytucji zaangażowanych w sprawę bezpiecznego i sprawnego przylotu do Polski białoruskiej lekkoatletki – napisał na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych, Szymon Szynkowski vel Sęk.

Białoruską sprinterkę przywitał także jeden z liderów białoruskiej opozycji – Paweł Łatuszka.

– Mamy nadzieję, że agonia reżimu wkrótce się skończy, a Kriscina będzie mogła wrócić do zdobywania nowych sportowych szczytów w „Nowej Białorusi”! – zaznaczył Paweł Łatuszka.

https://twitter.com/PavelLatushka/status/1422995069439782916

Polski rząd rozszerzył wsparcie.

– Mąż pani Krisciny Cimanouskiej również otrzymał polską wizę humanitarną – powiedział Piotr Müller, rzecznik rządu.

Mąż sprinterki przebywa obecnie na Ukrainie. Przed wylotem z Tokio Kryscina Cimanouska zaznaczyła, że jej powrót na Białoruś wiązałby się z karami, ale też wyrzuceniem jej z reprezentacji kraju.

– Naprawdę chciałabym kontynuować karierę sportową. Byłoby wspaniale zrobić to w dowolnym kraju, ponieważ mam 24 lata i miałam plany na co najmniej dwie olimpiady – podkreśliła białoruska sprinterka.

W Polsce Kriscina Cimanouska otrzymała pomoc Białoruskiego Domu w Warszawie. Sprinterka chce, aby białoruscy urzędnicy sportowi zostali ukarani.

Śledztwo w sprawie incydentu wszczął już Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Niewykluczone, że w naszym kraju Kryscina Cimanouska i jej mąż będą starali się o azyl polityczny.

TV Trwam News

drukuj