KRRiT robi wszystko by wykluczyć TV Trwam?

Widzę, że w KRRiT zapadła już decyzja, żeby nie dać TV Trwam miejsca na multipleksie – powiedział dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk.

Wczoraj Krajowa Rada ogłosiła konkurs na cztery ostatnie miejsca na pierwszym multipleksie cyfrowym. Wśród nich znajdzie się miejsce dla kanału społeczno-religijnego.

Według KRRiT program ten powinien zawierać audycje poświęcone tematyce religijnej propagujące tolerancję i treści ekumeniczne oraz działania w duchu dialogu międzyreligijnego.

– Z komunikatów KRRiT wynika, że już zapadła decyzja, żeby nie dać TV Trwam miejsca na multipleksie. Jest to bardzo wyraźne, w planach jest inna telewizja – powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że o koncesję mogłaby się starać internetowa Boska TV, którą założyły osoby z kanału Religia.tv – należącego do koncernu ITI, właściciela TVN. Pod uwagę brane są też inne scenariusze, wszystkie tak by TV Trwam nie otrzymała koncesji.

Dyrektor Radia Maryja wskazuje na rolę, jaką w dzieleniu Polaków i rozbijaniu ewangelizacji – odegrał kanał „religia”. O. Tadeusz Rydzyk dodał, że obecna batalia o TV Trwam wyraźnie wpisuje się w walkę z Kościołem – znaną nam z czasów komunizmu.

– W czasach komunizmu byli tzw. księża patrioci. To byli tzw. księża, którzy kolaborowali z władzami. Na szczęście nie było ich tak dużo, większość to byli bardzo przyzwoici księża. Teraz też są tacy duchowni, którzy występują przeciwko nauczaniu Ojca Świętego. Tacy biskupi zdarzają się także w Kościele. Ojciec Święty ich zwalnia, zakazuje pełnienia funkcji biskupich. Niestety liczmy się z tym, że usiłują stworzyć inny kanał, który nazwą jest kanałem społeczno-religijnym, ekumenicznym. Jeżeli TV Trwam nie dostanie tego miejsca na multipleksie, to władze te jednocześnie potwierdzą, że nie ma żadnej demokracji. Widzimy, że władze nie liczą się z milionami obywatelami naszego kraju – akcentował o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

Pod protestem do KRRiT przeciwko dyskryminacji TV Trwam podpisały się już 2 mln 414 tys. 418 osób. Akcja zbierania podpisów wciąż trwa.

RIRM

drukuj