fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Kraków: M. Wassermann deklaruje m.in. powstanie trzeciego szpitala miejskiego

Otworzenie trzeciego miejskiego szpitala oraz domu opieki przy ul. Kopernika w Krakowie, a także wprowadzenie Karty Mieszkańca i utworzenie miejsc rehabilitacji dla kobiet w ciąży – to priorytety polityki zdrowotnej kandydatki na prezydenta Krakowa Małgorzaty Wassermann.

O swoich planach kandydatka Zjednoczonej Prawicy w jesiennych wyborach mówiła na czwartkowej konferencji zorganizowanej przed Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Małgorzata Wassermann zapowiedziała, że jeśli zostanie prezydentem miasta, w budynku Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Kopernika 50 powstanie trzeci szpital miejski.

„Wielu z nas, czy nasi bliscy, prędzej czy później korzystają z nagłej pomocy zdrowotnej, wzywają karetkę pogotowia i zostają dowiezieni na SOR. Prawie każdy mieszkaniec Krakowa wie, jak jest to ciężkie przeżycie – lekarze pracują i robią co mogą, dzień i noc, natomiast oddziałów ratunkowych jest za mało” – powiedziała i dodała, że jej pomysł poparło wiele środowisk, głównie medycznych.

Szpital, który powstałby w budynku przy Kopernika 50, byłby prowadzony przez Collegium Medicum UJ lub byłby kompletnie odrębną jednostką gminną.

„To budynek nowoczesny i przystosowany” – zaznaczyła Małgorzata Wassermann.

Dodała, że w szpitalu obok SOR znalazłoby się 100 łóżek na innych oddziałach.

Kandydatka na prezydenta Krakowa zwróciła uwagę, że obecnie w mieście są dwa szpitale założone przez gminę Kraków – szpital Żeromskiego i Narutowicza. SOR-y w tych dwóch placówkach przyjmują – mówiła – ok. 50 proc. mieszkańców potrzebujących nocnej pomocy.

Przy ul. Kopernika w Krakowie znajduje się kompleks budynków, należących do Szpitala Uniwersyteckiego. Ok. 2020 r. budynki będą opuszczane – szpital zostanie przeniesiony do nowej siedziby w Krakowie Prokocimiu.

„Jeżeli Uniwersytecki Szpital zostanie przeniesiony do Prokocimia, to centrum, Kazimierz i Podgórze zostaną bez nagłej opieki” – podkreśliła Małgorzata Wassermann.

Jak zaznaczyła, przybywa osób starszych i z myślą o nich będzie dążyć do tego, aby nieruchomości przy ul. Kopernika zostały przeznaczone na miejsca dziennego pobytu, dom opieki. Świadczenia w domu opieki byłyby finansowane z NFZ, ale i mogłyby mieć charakter komercyjny.

„W wyniku wielomiesięcznych konsultacji wiem, że ludzie oczekują takich miejsc i są skłonni zapłacić, by mamę lub tatę ulokować w dobrym miejscu, w dobrej lokalizacji. W Krakowie brak takiego ośrodka” – powiedziała kandydatka na prezydenta Krakowa i zapowiedziała, że poszpitalnym terenom przy ul. Kopernika będzie poświęcona osobna konferencja prasowa.

Z kolei wiceminister zdrowia Zbigniew Król zapowiedział, że resort pochwala takie inicjatywy (utworzenie szpitala miejskiego i domu opieki przy Kopernika-PAP) i są środki unijne na takie inwestycje.

Małgorzata Wassermann planuje wprowadzić także Kartę Mieszkańca – służyłaby ona zwłaszcza seniorom. Dzięki niej krakowianie otrzymywaliby informacje o bezpłatnych badaniach profilaktycznych.

„Profilaktyka jest istotna, ale dalej – przynajmniej tak mówią lekarze – świadomość ludzi co do możliwości bezpłatnych badań jest niewystarczająca” – powiedziała.

Informacje o badaniach, ich miejscu i czasie byłyby rozpowszechniane za pomocą internetu, w formie papierowej (za pośrednictwem przychodni) lub bezpośrednio kolportowane do domów.

W programie wyborczym Małgorzaty Wassermann znalazł się także pomysł, aby utworzyć miejsca rehabilitacji dla kobiet w ciąży. Ginekolog Piotr Ossowski zwrócił uwagę, że jeśli kobieta w ciąży ma problemy ze strony narządu ruchu, to rehabilitacja jest niezwykle ważna dla prawidłowego przebiegu ciąży.

Małgorzata Wassermann powiedziała też na czwartkowej konferencji, że niesprawiedliwe i bolesne były dla niej zarzuty mediów, że nie prowadziła kampanii wyborczej, ponieważ – jak podkreśliła – w ostatnich miesiącach codziennie spotykała się z mieszkańcami, poznawała ich problemy.

„Musicie się państwo przyzwyczaić, że będzie mniej kontaktów z prasą, mniej konferencji, a więcej pracy merytorycznej” – powiedziała do dziennikarzy.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj