fot. pixabay.com

Koronawirus w Polsce: duży przyrost pacjentów covidowych wymagających hospitalizacji. Możliwe wprowadzenie kolejnych restrykcji

Trzecia fala pandemii COVID-19 jeszcze do Polski nie dotarła, jednak stoimy u jej progu. W najbliższym czasie okaże się, czy wprowadzimy całkowity lockdown.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w poniedziałek o ponad 16 tysiącach zakażeń. Z powodu COVID-19 zmarły 82 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 314 osób. W szpitalach jest ponad 26 tysięcy chorych na COVID-19. Mamy duży przyrost zajętych łóżek – mówił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

– Ostatniej doby odnotowaliśmy ponad tysiąc zajętych więcej łóżek dla pacjentów z COVID-19. Widzimy, że ten nowy wirus, bo odpowiedzialny za to jest mutant brytyjski, powoduje, że przebieg zakażenia jest zdecydowanie cięższy niż w czasie drugiej fali – powiedział Waldemar Kraska na antenie Polskiego Radia.

Kilka państw wpisało Polskę na listę państw podwyższonego ryzyka. Główny doradca premiera ds. COVID-19, prof. Andrzej Horban, powiedział, że jeśli przekroczymy 30 tys. zakażeń dziennie, od niedzieli będzie możliwy całkowity lockdown. Nowe restrykcje zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

– Najpóźniej w czwartek przedstawimy, na kolejne dwa tygodnie, pewne nowe obostrzenia, żeby przydusić raz jeszcze wirusa – stwierdził Mateusz Morawiecki.

Nie jest jednak przesądzone, że chodzi o wprowadzenie twardego lockdownu. Wszystko zależy od naszej dyscypliny – mówił rzecznik resortu zdrowia, Wojciech Andrusiewicz.

– Nie liczmy, że wprowadzone w sobotę obostrzenia przyniosą rezultat w ciągu 3-4 dni. Jak widzimy po Warmii i Mazurach, czas na to, żeby obostrzenia mogły wpłynąć na wyhamowanie epidemii, wynosi mniej więcej 2 tygodnie – oznajmił Wojciech Andrusiewicz w TVP Info.

Na twardy lockdown w okresie świat Wielkiej Nocy zdecydowały się m.in. Niemcy.

– 1 i 3 kwietnia będą wyznaczone jako jednorazowe „dni odpoczynku” z dużymi ograniczeniami w kontaktach, a także zakazem zgromadzeń między 1 a 5 kwietnia. Dni wielkanocne powinny przekształcić się w „fazę spoczynku”. Chodzi o to, że przez pięć kolejnych dni ludzie powinni pozostać w domu – poinformowała Angela Merkel.

Ma to zapobiec trzeciej fali. Szczepionki mają odegrać kluczową rolę w walce z COVID-19. Według danych resortu zdrowia w Polsce pierwszą dawkę przyjęło blisko 3 miliony 290 tysięcy ludzi. Drugą – niemal milion 800 tysięcy. Dalej trwają zapisy na szczepienia. Wraca chęć szczepienia preparatem AstraZeneki – ocenił szef KPRM, Michał Dworczyk.

– Od wczoraj, czyli w ciągu ostatnich 24 godzin na szczepienie zapisało się ponad milion osób, na właśnie szczepionkę AstryZeneki – mówił Michał Dworczyk na antenie TVP Info.

Dziś rozpoczęły się zapisy na szczepienia dla osób z roczników 1957-1961. Nadal mogą się również rejestrować osoby z roczników 1952-1956, które dotychczas tego nie zrobiły. Jednak Narodowy Program Szczepień będzie w tym tygodniu przebudowany, ponieważ terminy dostaw preparatów są cały czas ruchome. Między innymi o dostawach szczepionek rozmawiał dzisiaj z europejskimi przywódcami premier Mateusz Morawiecki.

– W najbliższych 4-5 tygodniach otrzymamy 7 mln dawek z harmonogramu dostaw, który do nas doszedł. Oprócz szczepionek Pfizer, Moderna i AstraZeneca od kwietnia będziemy otrzymywać szczepionkę firmy Johnson&Johnson – podsumował Mateusz Morawiecki.

Dopuszczona na rynek europejski szczepionka firmy Johnson & Johnson budzi wiele zastrzeżeń etycznych związanych z wykorzystaniem do jej produkcji linii komórkowych nienarodzonych dzieci.

TV Trwam News

drukuj