Kontrola poselska w Ministerstwie Sprawiedliwości. Chodzi o skandal w warszawski szpitalu

Politycy PiS przeprowadzili kontrolę poselską w Ministerstwie Sprawiedliwości. Chcieli wyjaśnień ws. skandalu w Szpitalu Południowym z udziałem lekarza-milionera Dawida Kacprzyka. Domagali się odpowiedzi, dlaczego prokuratura przesłuchuje sygnalistę w tej sprawie dr. Emila Jędrzejczyka, a nie b. kierownika SOR-u. Wciąż też nie wiadomo, gdzie obecnie podziewa się Dawid Kacprzyk.

Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk przed kontrolą poselską w resorcie sprawiedliwości podkreśliła, że sprawa ta nie może zostać zamieciona pod dywan.

– Nie możemy się zgodzić z tym, że w myśl zasady, która obowiązuje w Platformie Obywatelskiej: jak jesteś w Platformie czy w Koalicji Obywatelskiej, to będziemy cię bronić aż do śmierci. Krzywdzi się uczciwych ludzi, a nie sprawdza się i nie bierze pod uwagę przekrętów, wyłudzeń i przekłamań, których dopuścił się pan Dawid Kacprzyk – zaznaczyła polityk.

Tymczasem, jak zauważył poseł Łukasz Kmita, obecne elity próbują ukręcić sprawę już na etapie początkowym. Na to nie może być żadnej zgody – podkreślił.

– Nie może być tak, że teraz Koalicja Obywatelska próbuje całą odpowiedzialność przerzucić na pana doktora Emila Jędrzejczyka; że to tak naprawdę on dzisiaj odpowiada za problemy, że to on powinien powiadomić, że to on jest współodpowiedzialny temu chaosowi. Dlatego mówimy jasne i stanowcze „sprawdzam” dla rządu Donalda Tuska. Musi powstać niezależny zespół, który zbada tą sprawę od A do Z, który wyjaśni jak działała ta ośmiornica – podkreślił poseł.

Politycy PiS domagają się też dymisji wiceprezydentów Warszawy odpowiedzialnych za ochronę zdrowia oraz zarządzanie miejskimi spółkami. W ich ocenie także Rafał Trzaskowski powinien zrezygnować.

W sprawie Szpitala Południowego wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej.

 

RIRM

drukuj