fot. twitter.com/KONFEDERACJA_

Konfederacja: wszystkie cztery projekty dotyczące aborcji powinny zostać odrzucone

Wszystkie cztery projekty dotyczące aborcji powinny zostać odrzucone – ocenili w czwartek w Sejmie posłowie klubu Konfederacji. W imieniu klubu wniosek o odrzucenie projektów złożył poseł Przemysław Wipler.

W Sejmie trwa debata nad czterema projektami ustaw zmieniającymi prawo antyaborcyjne. Dwa z nich złożyła Lewica, a po jednym Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga.

Karina Bosak, przedstawiając stanowisko Konfederacji do projektów dotyczących aborcji, mówiła, że najczęstszą odpowiedzią kobiet na pytanie o to, dlaczego zdecydowały się na aborcję, jest poczucie braku innego wyboru.

„W całej tej debacie kobiety traktowane są przedmiotowo, są wykorzystywane instrumentalnie, a przez kogo? Przez aborcjonistów” – powiedziała.

https://twitter.com/KONFEDERACJA_/status/1778429879068876919

W jej ocenie zwolennicy dostępu do aborcji nie mówią w imieniu wszystkich kobiet. Mówiła, że „radykalny feminizm, próbując wyrwać kobiety z rąk mężczyzn, oddaje im niebywałą przysługę”.

„Popieranie aborcji przez mężczyzn to dla nich doskonałe rozwiązanie, pozbawione wad, bo pozwala zdjąć z nich 100 proc. obowiązku i 100 proc. odpowiedzialności” – dodała.

Karina Bosak zwróciła uwagę, że kobiety potrzebują wsparcia społeczeństwa i państwa.

„Jesteśmy po to, żeby usuwać jej lęk, a nie jej dziecko” – podkreśliła.

„Stoję dzisiaj przed wami, bo cała debata jest mi niezwykle bliska. Jako matka trójki małych dzieci, jako kobieta, która weszła do Sejmu parę dni przed porodem i która w tej izbie, przy was karmiła noworodka, wiem, jakie to jest poświęcenie być matką” – powiedziała Karina Bosak.

Poseł Roman Fritz wskazał, że projektowane przepisy, które zgłosiła Lewica, uderzają w podstawowe prawo każdego człowieka, są całkowicie nieakceptowalne i powinny być odrzucone w pierwszym czytaniu.

„Damy radę obronić życie nienarodzonych. Czcigodne niewiasty z Lewicy, otóż podkreślam, że zakaz kradzieży również nie działa. Czy czas najwyższy, by w końcu dopuścić dekryminalizację kradzieży i pomocnictwa w kradzieżach z włamaniem?” – pytał.

W odpowiedzi na te słowa z sali sejmowej słychać było okrzyki „zejdź z mównicy”.

Poseł Przemysław Wipler powiedział, że powszechność, dopuszczenie i legalność aborcji „to coś, czego w przyszłości będziemy się wstydzić i będą się wstydzić poszczególne narody, że to było możliwe”.

„Kiedyś powszechne na świecie i powszechne w Europie było niewolnictwo, później powszechna była pańszczyzna, teraz powszechna jest aborcja i jesteście z tego dumni, chcecie do tego dna równać” – mówił Przemysław Wipler, dodając, że mówi jako ojciec siedmiorga dzieci.

„Byłem przy wszystkich porodach moich dzieci, byłem też z moją żoną na zabiegach usunięcia martwego dziecka po poronieniu. Technicznie to jest dokładnie to samo co aborcja” – ocenił.

„307 – tylu posłów potrzeba, żeby zmienić polską konstytucję, a standard ochrony życia wyznaczony wyrokami Trybunału Konstytucyjnego wymaga, żeby którykolwiek z projektów, który chcecie wprowadzić, zmieniał konstytucję. Nie da się tego zmienić zwykłą ustawą i doskonale o tym wiecie. (…) 276 głosów – tylu posłów w tej izbie potrzeba, by odrzucić weto prezydenckie, bo jestem głęboko przekonany, że pan prezydent Andrzej Duda będzie po stronie życia” – podkreślił.

Dodał, że jego klub jest za tym, „żeby dzieci się rodziły, żeby pomagać kobietom, które są w trudnej sytuacji, wspierać je, by wspierać pomoc prenatalną”.

PAP

drukuj