Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Pamięci
W środę w wielu miejscach w Polsce uczczono ofiary katastrofy smoleńskiej. Główne uroczystości odbyły się w Krakowie i Warszawie. Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało Marsz Pamięci, który przeszedł z Bazyliki Archikatedralnej przed Pałac Prezydencki. Tam głos zabrał prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
10 kwietnia 2010 roku był dniem, który na zawsze zmienił historię Polski. W tragicznej katastrofie samolotu Tu-154M w Smoleńsku zginęło 96 osób.
W środę uczciliśmy pamięć ofiar. Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Pamięci. W obchodach wziął udział prezes Prawa i Sprawiedliwości.
– Te osoby leciały do Smoleńska, by oddać hołd, wielokrotnie już dzisiaj o tym mówiliśmy, ofiarom Katynia, tego miejsca, które jest symbolem wielkiej zbrodni – mówił Jarosław Kaczyński.
Nikt nie dotarł na miejsce. O godzinie 8:41 samolot Tu–154M rozbił się. Niedługo potem uruchomiono procesy dezinformacyjne. Pojawiło się wiele kłamstw. Media mówiły, że do katastrofy doprowadziła brawura pilotów, co było nieprawdą, a okoliczności katastrofy wyjaśniła w 2022 roku komisja Antoniego Macierewicza. Według niej w samolocie doszło do eksplozji.
– Ciągle słyszę, nawet dziś słyszałem od różnych dziennikarzy, że przecież komisja Antoniego Macierewicza nie przedstawiła dowodów zamachu. Otóż przedstawiła dowody – to był zamach, to była zbrodnia zaplanowana, która miała swój cel. Nie była zrobiona dla zabawy. Była zrobiona po to, by Polska nie mogła znów powstać jako niepodległe państwo, by Polska znów była radykalnie osłabiona. Jakie remedium mogli mieć na to Polacy? Takim remedium jest z jednej strony siła narodu, jego zwartość, patriotyzm, wiara we własne siły, a z drugiej strony jest to siła państwa – podsumował prezes PiS.
Katastrofa smoleńska jest ciągle żywa w pamięci Polaków.
TV Trwam News



