fot. PAP/Rafał Guz

Komisja weryfikacyjna: Odpowiedzialność za swobodną działalność mafii reprywatyzacyjnych w Warszawie ponoszą urzędnicy stołecznego ratusza

To urzędnicy stołecznego ratusza ponoszą główną odpowiedzialność za swobodną działalność mafii reprywatyzacyjnych w Warszawie – oceniła komisja weryfikacyjna, która przygotowała projekt raportu podsumowujący dwa lata jej pracy.

 

W trakcie ponad dwuletniej działalności komisja analizowała stan prawny blisko 1300 nieruchomości.

– Główna teza raportu, którą proponuję, polega na tym, by wskazać, że w latach 2007-2016 doszło do licznych zaniedbań przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, jej zastępców oraz kierowników Biura Gospodarki Nieruchomościami – wskazał Sebastian Kaleta, przewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Sebastian Kaleta dodał, że proces reprywatyzacji nie był też kontrolowany przez państwo. Nadużycia dotyczyły nie tylko złych ustaleń stanu faktycznego. Dochodziło do ignorowania wewnętrznych dokumentów i opinii stwierdzających, że danej reprywatyzacji nie można przeprowadzić. Istniał nawet wewnętrzny nakaz wydawania 300 decyzji reprywatyzacyjnych rocznie.

– Mamy tutaj bardzo bogate zeznania urzędników, również archiwalne wypowiedzi pani prezydent, które wskazują, że to był taki limit, który prezydent Gronkiewicz-Waltz bardzo chciała, żeby był osiągnięty przez urzędników – tłumaczył przewodniczący.

Także przesłuchiwani przez komisję urzędnicy wskazywali na konieczność wypracowania tej liczby.

Jerzy Pałysa, były urzędnik BGN: Stale było przypominane, że 300 decyzji…

S. Kaleta: Stale, to znaczy przy jakich okazjach?

Jerzy Pałysa: Przy krótkich spotkaniach, takich informacyjnych.

Byli także przynaglani do przygotowywania projektów decyzji zwrotowych.

Robert Przybyszewski, urząd miasta stołecznego Warszawy: W lipcu 2010 r. dostałem telefon od swojej szefowej z prośbą o sporządzenie projektu decyzji zwrotowej ws. terenów przy ul. Szarej.

Komisja reprywatyzacyjna: Pani Gertrudy?

Robert Przybyszewski: Tak. Z tego powodu, że dyrektor chciał podpisać decyzję.

O sprawie już w 2012 r. informowany był przez ówczesną Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Irenę Lipowiecz, były już premier Donald Tusk.

„Sytuacja własnościowa stolicy stanowi jaskrawy przykład, do jakich systemowych patologii prowadzi pozostawienie sprzecznych praw i interesów różnych grup obywateli w prawnej próżni; próżnię tę wypełniają wyroki sądów o dużym stopniu niejednolitości – czytamy w piśmie prof. Ireny Lipowicz do premiera Tuska, które zdobyła komisja weryfikacyjna.

– Pismo zostało skierowane do ministra Skarbu Państwa, który w sposób lakoniczny odniósł się, że nie ma ustawy reprywatyzacyjnej, a innej wątpliwości nie zaadresował – mówił Sebastian Kaleta.

W wyniku tzw. dzikiej reprywatyzacji najbardziej ucierpieli lokatorzy, którym podnoszono czynsze, nękano czy wyrzucano na bruk.

– Mnie czynsz z 700 zł podniesiono prawie na 1500 zł, a miałam 1200 zł emerytury – powiedziała Halina, lokatorka Mokotowskiej 63.

Mieszkańcy ci mieli dostać od stołecznego ratusza zadośćuczynienie bądź odszkodowanie, w zależności od stopnia szkody. To za sprawą odpowiednich decyzji komisji weryfikacyjnej. Komisja na ten cel zebrała już kilkanaście milionów złotych.

– W warszawskim ratuszu mamy już ok. 15 mln zł. Miasto jednak permanentnie, konsekwentnie zaskarża każdą decyzję komisji weryfikacyjnej – zwrócił uwagę Jan Mosiński, poseł PiS.

W rezultacie poszkodowani lokatorzy nie otrzymali jak dotąd ani jednej złotówki zadośćuczynienia. Dlatego też w raporcie komisji znajdzie się rekomendacja, aby dokonać kolejnej nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej. To rząd, a nie miasto miałby wypłacać odszkodowania i zadośćuczynienia dla lokatorów ze zreprywatyzowanych kamienic.

To dobra inicjatywa komisji – ocenił prawnik Stanisław Zapotoczny.

– Ludzie po prostu szybciej i łatwiej odzyskają pieniądze i z tego faktu nie będzie zgorszenia, że organa wymiaru sprawiedliwości dalej postępują zbyt wolno – zaznaczył.

Głosowanie nad raportem komisji weryfikacyjnej odbędzie się w przyszłym tygodniu.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj