fot. PAP/Valdemar Doveiko

Komisja śledcza ds. wyborów kopertowych zbierze się po raz pierwszy 19 grudnia  

Pierwsze posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. tzw. wyborów kopertowych odbędzie się 19 grudnia. Wówczas wybrane będzie jej prezydium.

We wtorek Sejm wyłonił członków tego gremium. PiS reprezentować będą w nim Przemysław Czarek, Waldemar Buda, Paweł Jabłoński i Mariusz Krystian.

KO będzie miała w komisji Magdalenę Filiks, Dariusza Jońskiego i Jacka Karnowskiego. Z PSL zasiądzie w niej Agnieszka Kłopotek, z Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic, z Polski 2050 Bartosz Romowicz, a z Konfederacji Witold Tumanowicz.

Komentatorzy zwracają uwagę m.in. na Jacka Karnowskiego, którego według nich nie powinno być w tej grupie. Mówi o tym radca prawny, Piotr Żyłko.

– Były prezydent Sopotu, pan Jacek Karnowski, obecnie poseł, generalnie nie jest osobą, która powinna w tej komisji zasiadać właśnie ze względu na to, że w tym sporze politycznym brał udział. W pewnym sensie był stroną, odmówił udostępnienia list wyborców i nie jest osobą, która gwarantuje obiektywne dochodzenie do prawdy czy dokonanie oceny prawidłowości działań rządu – wskazuje Piotr Żyłko.

Powołana przez Sejm komisja śledcza ma zbadać słuszność wyborów prezydenckich z 2020 roku, które miały odbyć się w formie korespondencyjnej. Zdaniem rządzącej koalicji PiS naruszył prawo, chcąc je zorganizować.

Prawo i Sprawiedliwość odpowiada tymczasem, że to z winy obecnej większości wydano kilkadziesiąt milionów złotych na wybory, które się nie odbyły. Partia podkreśla, że nie ma nic do ukrycia i wykaże niekonstytucyjne działania PO.

RIRM

drukuj