Były marszałek T. Grodzki przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych
Przed sejmową komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych zeznaje dziś były marszałek Senatu, Tomasz Grodzki. Przesłuchanie byłego marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego, rozpoczęło się o godz. 14.00.
W programie „Polski punkt widzenia” poseł Suwerennej Polski, Michał Wójcik, który pracuje w komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, zarzucał politykowi Platformy Obywatelskiej prowadzenie obstrukcji w izbie, co miało dać – wtedy opozycji – czas na podmianę kandydata na prezydenta.
– Co było robione? Po prostu wydłużane terminy – mówił Michał Wójcik.
Polityk Suwerennej Polski podkreślił, że głosowanie tradycyjne było w tamtym czasie niemożliwe, a zorganizowanie wyborów to obowiązek konstytucyjny, za którego niezrealizowanie rządzący wtedy politycy mogliby być pociągnięci do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
– Konstytucja mówi jasno, że wybory muszą się odbyć w określonych terminach – wyjaśnił poseł Suwerennej Polski.
Michał Wójcik zaznaczył, że koalicja rządząca blokuje przesłuchanie przed komisją śledczą byłego przewodniczącego PO, Borysa Budki, i wtedy ubiegającej się o fotel prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Dodał, że parlamentarnej większości nie udało się osiągnąć tego, co planowała poprzez komisje śledcze.
– Po tych kilku miesiącach widać, że każda komisja była powołana po to, by pokazać w istocie naszą nieudolność, ale dzisiaj tak naprawdę każda z tych komisji obrazuje nieudacznictwo obecnie rządzących – wskazał polityk.
Przewodniczący komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, przed którą dzisiaj zeznaje były marszałek, Tomasz Grodzki, ma jedynkę w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ostatnie przesłuchanie przewodniczący Dariusz Joński planuje na 24 maja, kiedy przed komisją śledczą ma stanąć prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
TV Trwam News



