fot. pixabay.com

Komisja Europejska zamierza zawiesić ratyfikację umowy inwestycyjnej z Chinami

Komisja Europejska zawiesi ratyfikowanie umowy inwestycyjnej z Chińską Republiką Ludową. Powodem są coraz większe zastrzeżenia Unii dotyczące łamania praw człowieka w tym kraju.

Rozmowy nad ratyfikacją umowy trwały 7 lat. Wynikało to głównie z wątpliwości, jakie budzi polityka Chin wobec swoich obywateli.

– Jeśli chodzi o mniejszości narodowe, kontrole społeczeństwa, przestrzeganie praw człowieka, które w UE stoją oczywiście na bardzo ważnym miejscu – szczególnie dla Niemiec jako państwa wiodącego, ale też dla Francji – podkreślił dr Grzegorz Piątkowski, politolog.

Prace nad umową inwestycyjną między UE a Chinami zostały nagle przyspieszone pod koniec ubiegłego roku, aby umowa została przyjęta jeszcze w czasie niemieckiej prezydencji w Unii.

Nie powinniśmy działać zbyt pospiesznie po siedmiu latach trudnych negocjacji. (…) To sytuacja niespotykana. W ostatnich dniach prezydencji niemieckiej mamy do czynienia z nagłym i nieuzasadnionym przyspieszeniem bardzo ważnej kwestii – oznajmił Andrzej Sadoś, ambasador RP przy UE.

30 grudnia Charles Michel poinformował, że Unia Europejska i Chiny osiągnęły porozumienie w sprawie umowy. Rozmowy z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem, prowadzili kanclerz Niemiec, Angela Merkel, i prezydent Francji, Emmanuel Macron, a nie szefowie unijnych instytucji, w imieniu całej Wspólnoty. Wybieranie partnerów przez Chiny godzi w spójność Unii – dodawał Andrzej Sadoś. Niemcy i Francja widzą swój interes w umowie z Chinami – wskazał dr Grzegorz Piątkowski.

– To są kluczowe kwestie, które dotyczą nie tylko Jedwabnego Szlaku, ale przede wszystkim dla tych dwóch państw zbytu ich towarów w Chinach. Mówimy o niemieckiej motoryzacji i francuskim przemyśle dóbr luksusowych – stwierdził dr Grzegorz Piątkowski.

Gdy wydawało się, że stosunki chińsko-europejskie idą w dobrym kierunku, UE postanowiła nałożyć sankcje na Chiny. Powodem było łamanie praw człowieka wobec muzułmańskiej mniejszości – Ujgurów. Na reakcje Chin nie trzeba było długo czekać.

– Chiny natychmiast wyraziły swoje stanowisko i ogłosiły sankcje wobec odpowiedniego personelu i instytucji UE – oznajmiła Hua Chunying, rzecznik chińskiego MSZ.

Polityczna wymiana ciosów doprowadziła do zawieszenia starań o ratyfikowanie umowy.

– Zawiesiliśmy niektóre wysiłki w tym kierunku ze strony Komisji, ponieważ jest oczywiste, że w obecnej sytuacji sankcje UE wobec Chin i chińskie kontr-sankcje, w tym wobec członków Parlamentu Europejskiego, tworzą środowisko niesprzyjające ratyfikacji porozumienia – poinformował Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

 

TV Trwam News

drukuj