fot. PAP/EPA

Kolejny wybuch w Wołgogradzie

Co najmniej 10 osób zginęło na skutek drugiego w ciągu dwóch dni wybuchu w Wołgogradzie, do którego doszło w trolejbusie w poniedziałek rano – poinformowały rosyjskie władze. Komitet Śledczy wszczął śledztwo w sprawie zamachu terrorystycznego.

Zaledwie dzień wcześniej w podobnym ataku w tym mieście zginęło 17 osób.
„Wszczęto śledztwo w sprawie ataku terrorystycznego oraz przemytu broni” – przekazał rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin po poniedziałkowej eksplozji. Potwierdził też bilans ofiar śmiertelnych, podany wcześniej przez miejscowe służby.

Agencja ITAR-TASS podała, że 23 osoby odniosły obrażenia.
Jak poinformowało Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, wybuch nastąpił o godz. 8.23 (5.23 czasu polskiego). Według Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji) wybuchła bomba.

Państwowa telewizja pokazała zniszczony wrak niebiesko-białego trolejbusu.
Poniedziałkowy wybuch w Wołgogradzie to już trzeci zamach bombowy na południu Rosji w ciągu czterech dni. W niedzielę w samobójczym ataku na wołgogradzkim dworcu zginęło 17 osób, a w piątek w Piatigorsku, w Kraju Krasnodarskim, w eksplozji samochodu osobowego zaparkowanego w pobliżu komendy policji drogowej zginęły trzy osoby.

W październiku w Wołgogradzie w samobójczym zamachu życie straciło sześć osób.
Dotychczas żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia któregoś z ataków w Wołgogradzie. Media przypominają jednak, że miasto to jest położone w pobliżu niespokojnego Północnego Kaukazu, a obwód wołgogradzki jest jednym z regionów Federacji Rosyjskiej – obok Czeczenii, Dagestanu, Inguszetii, Kabardo-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji – które operujący na Północnym Kaukazie radykałowie chcą oderwać od Rosji, by utworzyć w regionie niezależne państwo oparte na szariacie.
Wołgograd jest oddalony od Soczi o ok. 670 km.

PAP/RIRM

drukuj