fot. M.Borawski/ Nasz Dziennik

Kolejne ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej

Zostanie dziś ekshumowana kolejna ofiara katastrofy smoleńskiej. Prokuratura Krajowa nie ujawnia jednak, o czyj grób chodzi. Do końca czerwca ekshumowano w sumie 34 ciała.

W sprawie nieprawidłowości przy sekcjach toczy się śledztwo. Przesłuchano już kilkudziesięciu świadków. Wśród nich był m.in. były premier Donald Tusk, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i była premier Ewa Kopacz. Postępowanie dotyczy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, w tym ówczesnych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wojskowi śledczy nie uczestniczyli w sekcjach ofiar katastrofy smoleńskiej na terenie Rosji, ani nawet nie wnioskowali o dopuszczenie ich do tych czynności. Co więcej, po przewiezieniu ciał ofiar do Polski nie nakazali przeprowadzenia badań – powiedział poseł PiS Andrzej Melak.

– To skandal, który rzutuje na imię i na honor Polaków. Wszystko, co się wydarzyło ponad 7 lat temu powinno być wyjaśniane zaraz po 10 kwietnia 2010 r. i nieważne jest tu, jakim wysiłkiem i w jakim czasie – zaznaczył polityk.

Jak dodał, sekcje zwłok powinny być wykonane w Polsce.

– Te sekcje były obowiązkiem polskich śledczych i polskiego rządu, przede wszystkim pod nadzorem premiera powinny być wykonane w Polsce. Nie można było zaniechać sekcji Polaków, którzy w niewiadomych okolicznościach, do dzisiaj niewyjaśnionych, ponieśli tragiczną śmierć – wskazał brat śp. Stefana Melaka, który zginął pod Smoleńskiem.

Skandaliczne pomyłki, do których doprowadzono w Rosji, nie miały prawa się wydarzyć – dodał.

– Dokonano tych pomyłek. Ja rozmawiałem z wieloma rodzinami. Walentynowicze stwierdzili, że mamę rozpoznali. Rozmawiałem z Pani Przyjałkowskiej kuzynami, oni też rozpoznali osobę. A później wiele omyłek, o których Tusk i jego rząd wiedział już pół roku po katastrofie, jednak trzymał tę tajemnicę przez dwa lata, bo była niewygodna dla rządzących – powiedział poseł PiS.

Główną winą za skandaliczne niedopatrzenia Andrzej Melak obarcza ówczesnego premiera Donalda Tuska.

– On na spotkaniach z rodzinami, 10 lub 11 listopada 2010 r., na zadawane przez nas pytania odpowiadał w sposób logiczny i czysty. Powiedział, że za wszelkie działania związane z wyjaśnieniem katastrofy, on i jego rząd odpowiadają osobiście. Nic nie może się nic wydarzyć, za co on nie wziąłby odpowiedzialności – mówił Andrzej Melak.

Po 7 latach od spotkania ukazał się zapis rozmowy, liczący 14 stron. Jak podkreślił poseł PiS, wiele rodzin na podstawie tego zapisu będzie dążyło do sporządzenia aktu oskarżenia wobec przedstawicieli rządu.

W sprawie ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej na jaw wychodzą kolejne szokujące informacje. Skala nieprawidłowości była porażająca. Z ustaleń prokuratorów wynika, że tylko w 14 trumnach znajdowały się właściwe szczątki. W pozostałych złożono ciała innych osób albo wymieszane szczątki ciał. W 13 trumnach znaleziono części ciał kilku osób.

TV Trwam News/RIRM

drukuj