fot. pixabay.com

Kiepska sytuacja polskich przedsiębiorców w dobie lockdownu

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział dodatkową pomoc dla przedsiębiorców, ale nie przedstawił szczegółów. Nowe obostrzenia sanitarne objęły także firmy, które w poprzednich miesiącach prowadziły działalność w reżimie sanitarnym.

W Polsce kończy się kolejny miesiąc w obostrzeniach. Zamknięte restauracje, hotele, galerie handlowe, a także salony fryzjerskie i kosmetyczne, są tymi firmami, które będą potrzebowały pomocy, bo przez ograniczenia nie mogą prowadzić działalności.

– Łącznie zidentyfikowaliśmy ok. 54 branż, patrząc na kod PKD. Oznacza to znaczący ubytek przychodów – oznajmił Mateusz Morawiecki.

Premier zapowiedział, że będzie dodatkowa pomoc dla przedsiębiorców. Nie przedstawił na razie szczegółów.

– Na kwiecień będzie zaprezentowana tarcza, która obejmie zarówno ochronę miejsc pracy, postojowe, zwolnienie ze składek ZUS, jak również jednorazowe bezzwrotne dotacje dla mikrofilm. To także kontynuacja tarczy dla firm średnich i dużych – wskazał szef rządu.

Nadal jednak rząd nie rozwiązał podstawowego problemu. Uzależnianie pomocy od kodów PKD sprawia, że pomoc nie dociera do wszystkich. Są zakłady, także te duże, gdzie pracownicy obawiają się o swoją przyszłość. Według Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców dotychczasowe tarcze objęły nawet 80 proc. firm. To wciąż za mało – mówił Adam Abramowicz.

– Proponowaliśmy rządowi, żeby do PKD dołączyć firmy, które mają duże spadki obrotów wysokości 70-100 proc., ale ta propozycja zawisła w próżni. Problem wisi i jeżeli nie będzie rozwiązany, to spowodujemy, że duża liczba firm znajdzie się w dramatycznych sytuacjach. Będą komornicy i windykacje – podsumował Adam Abramowicz.

Obostrzenia wprowadzone przez rząd na razie funkcjonują do 9 kwietnia.

TV Trwam News

drukuj