fot. PAP/EPA

Kandydat na komisarza UE grozi Polsce kontynuacją procedury dot. praworządności

Kandydat na komisarza Unii Europejskiej ds. sprawiedliwości Didier Reynders zamierza kontynuować procedurę dotyczącą praworządności w Polsce i na Węgrzech. Podczas wysłuchania w Parlamencie Europejskim polityk zaznaczył, że mechanizm praworządności będzie kluczową kwestią jego mandatu. Podkreślił także, że Komisja Europejska ma zestaw środków w sprawie rządów prawa.

Kandydat z Belgii przypomniał, że wobec Polski i Węgier został uruchomiony artykuł 7. unijnego traktatu. Zapowiedział, że procedura będzie kontynuowana.

Poseł PiS Tomasz Rzymkowski ma nadzieję, że te słowa to część swoistej kampanii wyborczej prowadzonej przez wysłuchiwanych kandydatów.

– Bez wątpienia słowa kandydata na komisarza sprawiedliwości Unii Europejskiej nie napawają nas optymizmem. Natomiast, żeby trochę wlać nadziei, można powiedzieć, że jest to taka swoista kampania wyborcza kandydatów na komisarzy odpowiedzialnych za poszczególne działy Komisji Europejskiej. Oni starają się pozyskać głosy jak największej liczby frakcji. Pamiętajmy, że ta procedura wiąże się z głosowaniem w Parlamencie Europejskim nad całościowym, kolegialnym składem Komisji Europejskiej, stąd też niektóre słowa należy traktować jako element swoistej kampanii. Moim zdaniem decydujący głos w tej sprawie będzie miała przewodnicząca Komisji Europejskiej, która jak mniemam, ma zamiar zakopać ten topór wojenny – powiedział poseł Tomasz Rzymkowski.

Wysłuchania przed komisjami Parlamentu Europejskiego trwają od poniedziałku. We wtorek na pytania europosłów odpowiadał kandydat na komisarza ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Polski polityk ma być jeszcze wysłuchiwany w najbliższym czasie.

Nową komisją będzie kierować polityk z Niemiec Ursula von der Leyen.

RIRM

drukuj