fot. PAP/Darek Delmanowicz

K. Sobolewski o protestach wyborczych: Mieliśmy takie prawo i skorzystaliśmy z tego

Szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski powiedział w poniedziałek w Rzeszowie, że powodem złożenie protestów wyborczych do SN ws dwóch senackich okręgów była duża liczba głosów nieważnych i mała różnica w głosach między kandydatami. Mieliśmy takie prawo i skorzystaliśmy z tego – dodał.

PiS złożył wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych; chodzi o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu: nr 75 (Katowice) i nr 100 (Koszalin).

Krzysztof Sobolewski w poniedziałek na konferencji prasowej w Rzeszowie powiedział, że złożył protesty wyborcze do SN w miniony piątek.

Czekamy na rozstrzygniecie i nie nam debatować, i dywagować o tym, jakie to będzie rozstrzygnięcie. Nie nam wchodzić w kompetencje SN. Czekamy na to rozstrzygnięcie. Mieliśmy takie prawo i skorzystaliśmy z tego” – powiedział Krzysztof Sobolewski.

Szef komitetu wykonawczego PiS zaznaczył, że w jednym z okręgów, którego dotyczy protest (nr 100 – PAP) różnica między kandydatem, który uzyskał mandat senatora, a kandydatem PiS wynosiła 320 głosów.

A suma nieważnych głosów w tym okręgu wynosiła kilka tysięcy głosów. Na tej podstawie wnioskujemy z prośbą o ponowne przeliczenie głosów” – dodał Krzysztof Sobolewski

Odnosząc się do drugiego protestu, w okręgu nr 75, szef komitetu wykonawczego PiS zaznaczył, że różnica między kandydatką Lewicy, która zdobyła mandat, a kandydatem PiS wynosiła ok. 1,4 tys. głosów.

Natomiast suma głosów nieważnych to było kilka tysięcy. Wchodzimy z tego samego założenie, aby ponownie przeliczyć głosy” – argumentował poseł-elekt z okręgu rzeszowskiego.

W okręgu nr 75 do Senatu została wybrana wiceprezeska partii Wiosna Gabriela Morawska-Stanecka (KW SLD). Poparło ją 50,93 proc. głosujących. Jej kontrkandydat, senator minionej kadencji, Czesław Ryszka (PiS) otrzymał poparcie 49,07 proc. wyborców. Na Gabrielę Morawską-Stanecką głosowały 64 172 osoby, a na Czesława Ryszkę 61 823 wyborców.

W okręgu nr 100 senacki mandat zdobył poseł PO Stanisław Gawłowski, startujący jednak z własnego komitetu. W okręgu obejmującym powiaty koszaliński, sławieński, szczecinecki i Koszalin, Gawłowski zdobył 44 956 głosów i uzyskał poparcie na poziomie 33,67 proc. O mandat senacki w okręgu nr 100 z Gawłowskim rywalizowało dwóch kandydatów. Krzysztof Nieckarz z PiS uzyskał 44 636 głosów (33,43 proc.). Drugim kontrkandydatem Gawłowskiego był lekarz Krzysztof Berezowski(KWW Niezależny – K.Berezowski). Na niego zagłosowało 43 933 wyborców (32,90 proc.).

Sąd Najwyższy rozpatruje wniesione protesty w składzie trzech sędziów nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, w postępowaniu nieprocesowym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu. Po rozpoznaniu wszystkich protestów – na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii ws. protestów – SN rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów.

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć większość – 51 mandatów. „Pakt senacki” to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), „Lewica” (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL – Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz’15). W ramach „Paktu” w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora.

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także startujący z własnych komitetów: obecna senator niezależna Lidia Staroń, prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, b. prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oraz b. sekretarz generalny PO i b. wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

 

PAP

drukuj