fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

K. Pawłowicz: Media popierające PO nieuczciwie opisują sytuację

„Przegrana w wyborach Platforma, której do ostrzeliwania obecnej, nowej władzy, pozostał już tylko Trybunał Konstytucyjny, krzyczy kłamliwie na całe gardło, korzystając ze wszystkich zaprzyjaźnionych mediów, że nowa władza łamie demokrację i Konstytucję.” – czytamy w felietonie prof. Krystyny Pawłowicz, posła na Sejm RP.

* * *

Audio MP3

Pobierz

Przedwczoraj, Pani Premier Beata Szydło stanowczo poinformowała opinię publiczną o działaniach obecnej opozycji PO/PSL i innych środowisk postkomunistycznych, które sromotnie przegrały w ostatnich wyborach. Pani Premier zaprotestowała i w Sejmie i w mediach przeciwko destrukcyjnym działaniom tych środowisk, które nie potrafią się pogodzić z wyborczą przegraną po 8 latach rządzenia w warunkach całkowitego monopolu. W raz z PSL-em mieli większość w Sejmie, mieli Prezydenta z PO i rząd. Przewaga PSL i postkomunistycznych środowisk utrwalona i pogłębiona została dodatkowo w 2010 roku po katastrofie smoleńskiej, po której PO, bez zachowania względów kultury politycznej, sama obsadziła wszystkie urzędy i najwyższe funkcje, które zwolniły się wskutek śmierci ich szefów z Prawa i Sprawiedliwości pod Smoleńskiem.

Prawo i Sprawiedliwość po 2010 roku znalazła się w całkowitej opozycji, nie mając dostępu do wiedzy o sprawach państwa. PO, PSL, obyczajowo liberalne postkomunistyczne środowiska i partie „grasowały” po Polsce doprowadzając do dewastacji i upadku wielu jej dziedzin, pasożytując bezkarnie na ich środkach publicznych. Afera goniła aferę, a żadna z nich nie była rozliczana. Żyć nie umierać.

W czasach swych rządów PO, PSL i SLD obsadziły też większość miejsc sędziowskich w Trybunale Konstytucyjnym, który ocenia m.in. zgodność ustaw i rozporządzeń z polską Konstytucją.

Po przegranych wyborach prezydenckich i parlamentarnych PO dysponuje dziś już tylko, poza NBP, jedynym miejscem, które poprzez wybranych przez PO, PSL, SLD sędziów może blokować działania zwycięskiego w wyborach Prawa i Sprawiedliwości.

Tym organem jest Trybunał Konstytucyjny, do którego PO w końcówce swych rządów, w ubiegłej kadencji, wybrała sędziów z naruszeniem Konstytucji, co także ten sam Trybunał tyle, że w innym składzie, potwierdził.

Dziś więc spór polityczny miedzy PiS, które wygrało wybory i chce realizować obiecany nam program reform i zmian, a PO i innymi liberalnymi i lewackimi przegranymi, toczy się o skład Trybunału Konstytucyjnego.

Prawo i Sprawiedliwość po licznych publicznych wystąpieniach sędziów Trybunału oraz obecnego i byłych prezesów TK, grożących wygranej partii PiS, że ich ustawy o reformach np. 500 złotych na dziecko, bezpłatne leki po 75-tym roku życia, powrót do dawnego wieku emerytalnego, podatek od banków i instytucji finansowych i marketów, że będą przez Trybunał podważane i uchylane, co w praktyce uniemożliwi zmiany w Polsce i w polskim interesie.

PiS musi więc, w ramach Konstytucji w obecnej sytuacji, doprecyzować regulację prawną dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego, by uniemożliwić Trybunałowi manipulowanie przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, ale też przeciwko Sejmowi, Rządowi oraz Prezydentowi na podstawie ogólnych sformułowań obecnej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Przegrana w wyborach Platforma, której do ostrzeliwania obecnej, nowej władzy, pozostał już tylko Trybunał Konstytucyjny, krzyczy kłamliwie na całe gardło, korzystając ze wszystkich zaprzyjaźnionych mediów, że nowa władza łamie demokrację i Konstytucję.  Brak, póki co, równowagi w mediach utrudnia Prawu i Sprawiedliwości przedstawienie swego stanowiska. Nowe regulacje mediów publicznych zaczną obowiązywać bowiem od nowego roku.

Wobec niezbitych dowodów nawet PO-wski skład Trybunału musiał jednak przyznać, że to PO wraz z sędziami Trybunału: Rzeplińskim, Biernatem i Tuleją przygotowali w ubiegłej kadencji ustawę o TK ze złamaniem Konstytucji.

Ponieważ wszystkie główne media popierają PO i środowiska postkomunistyczne, nieuczciwie opisując sytuację w Polsce, rozdmuchując naturalne przecież działania Sejmu i kłamliwie określając łamanie Konstytucji i demokracji, co ma na celu skierowanie gniewu i  emocji Polaków przeciwko PiS-owi, Rządowi, Prezydentowi. PiS więc starannie przestrzegając prawa, mimo to, musi uregulować kolejne sprawy związane z patologicznie już i stronniczo działającym Trybunałem, który nadużywa niejasnych i ogólnych regulacji prawnych przeciwko nowym władzom.

Trybunał Konstytucyjny wyrodził się i przekształcił się na naszych oczach w kłamliwą strukturę realizującą interesy środowisk pokomunistycznych. Trybunał pomaga im dziś w rozhuśtaniu nastrojów społecznych i wywołaniu niepokojów i poczucia zagrożenia u Polaków.

PO i ich układ, który przegrał wybory, a jak widać nie potrafi przyjąć godnie wyroku demokracji, wyroku większości Polaków, swej przegranej nie przyjmuje do wiadomości i wplątuje w swe niszczące Polskę i dewastujące morale społeczne działania i spiski przeciwko większości nie tylko media, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale też zagraniczne ośrodki polityczne i medialne.

Prawo i Sprawiedliwość działając w ramach prawa, w ramach Konstytucji zaproponowało dziś projekt kolejnej zmiany ustawy o TK, by tym razem wyciągając wnioski z nadużycia prawa przez obecny Trybunał Konstytucyjny przeciwko władzom, doprecyzować organizację i postępowanie przed Trybunałem, doprecyzować uprawnienia i kompetencje prezesa Trybunału.

Projekt PiS nie ingeruje w sferę niezawisłości sędziów, zbliża jedynie do konstytucyjnych wzorców procedurę orzekania przez Trybunał, a szczególnie przywraca orzekanie w pełnym składzie tzn. w składzie 15 sędziów, tak jak nakazuje to art. 194 Konstytucji.

Projekt nakazuje przyjmowanie przez TK wyroków  głosów, tzn. jeśli to będzie skład piętnastoosobowy, przyjecie wyroku wymagać będzie 10 głosów. Jeśli będzie w skaldzie 13 osób, które projekt dopuszcza wymagać to będzie 9 głosów, a nie jak dotychczas orzekanie w składach pięcioosobowych i Trybunał mógł stwierdzić wówczas niezgodność prawa z Konstytucją, niekiedy tylko trzema głosami. Projekt ograniczył też m.in. prezesowi Trybunału możliwość manipulowania, z powodów politycznych, składami rozpraw i ich terminami.

Krzyki na te oczywiste i konieczne jednak, ale zgodne z Konstytucją regulacje będą ogromne, ale musicie Państwo uodpornić się na nie. Węgrzy z ich krzyczącą postkomuną dali sobie radę, my też sobie damy. Módlcie się tylko Państwo za nas.

Szczęść Boże!

RIRM

drukuj