fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Jest raport z wewnętrznej kontroli TK dot. przecieku orzeczenia

Są wyniki wewnętrznej kontroli Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej okoliczności przecieku projektu orzeczenia w sprawie nowelizacji ustawy o trybunale autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. 

Według raportu, przeprowadzone analizy i badania nie dają podstawy do stwierdzenia nieprawidłowości. Nie można także ustalić, że miał miejsce transfer danych poza wewnętrzną sieć informatyczną biura TK.

Portal wpolityce.pl. informował, że politycy Platformy Obywatelskiej dwa tygodnie przed posiedzeniem TK mieli dostęp do projektu orzeczenia. Mieli też nanosić poprawki.

Poseł Prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista, podważa wyniki wewnętrznej kontroli przeprowadzonej na zlecenie prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

– Jeśli oni uznali, że wszystko jest w porządku i nie naruszono żadnych procedur, których efektem jest wydostawanie się projektów na zewnątrz, to ta zewnętrzna kontrola Trybunału Konstytucyjnego powinna sama zostać poddana kontroli. Mam nadzieję, że tym zajmie się  prokuratura, bo zdaje się, że prowadzi ona również postepowanie i będzie wtedy bardziej dociekliwa. Ta kontrola wewnętrzna na pewno nie ma żadnych uprawnień prokuratorskich i badała to tak „po koleżeńsku” – mówi poseł Krystyna Pawłowicz.

Na polecenie prokuratora generalnego w połowie marca Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie okoliczności przecieku projektu wyroku.

9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że nowela ustawy o TK autorstwa PiS narusza cztery zasady konstytucji. Za niezgodne z konstytucją uznał jej szesnaście zapisów.

RIRM

drukuj