EPA/PAP

Rosyjski konwój stoi na granicy

Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier po zakończeniu niedzielnego spotkania z ministrami spraw zagranicznych Francji, Rosji i Ukrainy ogłosił, że strony osiągnęły postęp, nie podał jednak szczegółów.

Steinmeier powiedział, że uczestnicy spotkania zdadzą po powrocie relację szefom swoich rządów, a następnie ustalą, najprawdopodobniej we wtorek, w jakiej formie będą kontynuowali dialog.

Jednocześnie część rosyjskiego konwoju z pomocą humanitarną przybyła w niedzielę nad granicę z Ukrainą, o czym poinformował szef państwowej służby podatkowej Ukrainy Anatolij Makarenko.

W sobotę szef regionalnej delegacji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Federacji Rosyjskiej, na Ukrainie, Białorusi i w Mołdawii Pascal Cuttat podał, że Moskwa i Kijów osiągnęły porozumienie w sprawie szczegółów przejazdu przez ukraińskie terytorium rosyjskiego konwoju. Nie ma na razie informacji o tym, kiedy 16 pierwszych ciężarówek, które dotarły na granicę, zostanie odprawionych i ruszy na Ukrainę.

Nowy premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Aleksandr Zacharczenko ogłosił w weekend, że otrzymał posiłki z Rosji, w tym 1200 bojowników, 30 czołgów i 120 transporterów opancerzonych. Zacharczenko dodał, że bojownicy ci przez cztery miesiące przechodzili przeszkolenie w Rosji.

Moskwa zaprzecza wszystkiemu, tak jak starała się zdementować w piątek informacje o wtargnięciu na terytorium Ukrainy kolumny transporterów opancerzonych.

Siły ukraińskie przejęły w niedziele posterunek milicji w Ługańsku. Prorosyjscy separatyści opanowali go w kwietniu.

PAP

drukuj