fot. flickr.com

Jesienią posłowie zajmą się projektami dotyczącymi tzw. aborcji

Jesienią posłowie zajmą się dwoma projektami ustaw dotyczącymi tzw. aborcji. Jedna delegalizuje zabijanie nienarodzonych dzieci, druga liberalizuje prawo w tym zakresie.

Do Sejmu trafił już obywatelski projekt ustawy dotyczący pełnej ochrony ludzkiego życia.

– Na jesieni będzie bardzo trudny, ale mam nadzieję zwycięski bój w parlamencie o pełną ochronę życia każdego poczętego dziecka. Mamy ustawę chroniącą życie ludzkie, ta ustawę, którą ustalił sejm 7 stycznia 1993 roku. w tej ustawie niestety nie udało się zapewnić pełnej ochrony życia każdego, poczętego życia i wiemy, że są trzy wyjątki, które dopuszczają na „legalne” zabijanie nienarodzonych dzieci – powiedział dr inż. Antoni Zięba, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Czy uda się w polskim parlamencie uchwalić ustawę, która pozwoli w pełni chronić życie nienarodzonych?

– Papież Franciszek podczas wizyty w Polsce, co może umknęło uwadze mediów, powiedział bardzo wyraźnie o tym, że należy prowadzić do tego, aby każde życie ludzkie, podkreślam każde życie ludzkie, było w pełni chronione od poczęcia do naturalnej śmierci. Ci, którzy się powołują na nauczanie papieża Franciszka powinni wziąć to do siebie – powiedział Jan Maria Jackowski, senator RP.  

Obok projektu zakazującego tzw. aborcji, do Sejmu wpłynęła też ustawa liberalizująca przepisy. Podpisał się pod nią Komitet „Ratujmy Kobiety”. Obok liberalizacji prawa aborcyjnego ustawa wprowadza refundację antykoncepcji oraz wprowadzenie tzw. wychowania seksualnego.

– Każdy z lekarzy ma prawo do klauzuli sumienia, natomiast nie powinno być czegoś takiego, jak klauzula sumienia całego szpitala, całej jednostki. Zwróćmy uwagę, że mamy sytuację, w której na przykład na Podkarpaciu praktycznie nie ma żadnego szpitala publicznego w którym można zgodnie z obowiązującą ustawą z 1993 roku dokonać legalnie aborcji w sytuacji zagrożenia zdrowia matki – powiedziała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Zdaniem Cezarego Tomczyka z Platformy Obywatelskiej ani liberalizacja prawa aborcyjnego, ani jego zaostrzanie nie ma sensu.

– Otwierane puszki Pandory w tej chwili nie ma najmniejszego sensu. Kompromis, który istnieje, oczywiście nie zadowala żadnej ze stron, ale jest kompromisem, który istnieje od początku wolnej Polski i powinien zostać zachowany – powiedział Cezary Tomczyk z PO.

Tymczasem Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Kozłowska opowiada się za uregulowaniem przepisów dotyczących klauzuli sumienia. Jej zdaniem w  sytuacji powołania się przez lekarzy na klauzulę sumienia, szpital powinien zapewnić pacjentce realny dostęp do świadczenia, na przykład  poprzez zawarcie umowy o podwykonawstwo.

W październiku ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł za niezgodne z Konstytucją przepisy pozwalające lekarzowi skorzystać z klauzuli sumienia i odmówić wykonania zabicia nienarodzonego dziecka pod warunkiem, że wskaże inne miejsce.

TV Trwam News/ RIRM

drukuj