Sejm: projekt obniżający PIT z 17 na 12 proc. skierowany do komisji
Projekt nowelizacji ustawy o PIT obniżający stawkę tego podatku z 17 na 12 procent i likwidujący ulgę dla klasy średniej został w środę skierowany do prac w sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Opozycja zarzuca rządowi, że wprowadza trzeci system podatkowy w tym roku; w ocenie Prawa i Sprawiedliwości zmiany są jednoznacznie pozytywne.
Projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw zakłada, że od 1 lipca tego roku niższa stawka PIT spadnie z 17 procent na 12 procent. Zlikwidowana zostanie ulga dla klasy średniej. Kwota wolna pozostanie na poziomie 30 tysięcy złotych, a próg podatkowy na poziomie 120 tysięcy złotych. Jednocześnie wprowadzone zostanie odliczenie części składki zdrowotnej od podstawy opodatkowania dla niektórych przedsiębiorców.
Wiceminister finansów @sobonartur w Sejmie: „Przedstawiamy oczekiwany projekt zmian podatkowych. Powstawał on w toku konsultacji z wieloma partnerami społecznymi. Proponujemy obniżkę podatków. Wszyscy podatnicy korzystają lub zmiany są dla nich neutralne”.#NiskiePodatki pic.twitter.com/rlMbl1jBrX
— Ministerstwo Finansów (@MF_GOV_PL) April 27, 2022
Przedstawiając założenia projektu w środę podczas pierwszego czytania w Sejmie wiceminister finansów, Artur Soboń podkreślił, że po debacie publicznej projekt został skorygowany, uwzględniając głosy księgowych, doradców podatkowych, dostawców oprogramowania IT, przedsiębiorców, związków zawodowych, organizacji społecznych i samorządów. Wśród wysłuchanych uwag wymienił m.in. ponowną możliwość wyboru przez przedsiębiorców formy opodatkowania, zarówno w zeznaniu rocznym, jak i od połowy tego roku.
„Ten projekt jest nie tylko oczekiwany, ale też jest projektem, który powstawał wspólnie. Oznacza obniżkę podatków na skali o 5 punktów procentowych, co w praktyce oznacza, że mamy 30 procent niższe podatki na skali podatkowej (…) Traktujemy ten projekt także jako wzmocnienie naszej odporności gospodarczej poprzez to, że w kieszeniach Polaków zostaną dodatkowe pieniądze” – powiedział Artur Soboń.
https://twitter.com/KancelariaSejmu/status/1519345639007653888
Podkreślił, że po zmianach system podatkowy będzie bardziej przewidywalny, zrozumiały i czytelny z punktu widzenia podatników, płatników, a także księgowych.
„Nie ma mowy o żadnym chaosie, dualizmie czy kilku systemach podatkowych w ciągu jednego roku. Będzie jeden system podatkowy od 1 stycznia do 31 grudnia, a jednolity system zaliczek od 1 lipca” – stwierdził wiceszef Ministerstwa Finansów.
Po 1 lipca nie będzie dualizmu w zaliczkach na podatek a system podatkowy w zeznaniu za 2022 r. będzie jeden. #NiskiePodatki pic.twitter.com/5gNb2vwOxp
— Ministerstwo Finansów (@MF_GOV_PL) April 27, 2022
Andrzej Kosztowniak (Prawo i Sprawiedliwość) zadeklarował, że jego klub będzie głosował za projektem. Zaznaczył, że projekt jest „jednoznacznie pozytywny” dla polskiego podatnika i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym, bo obniża podatki.
Jarosław Urbaniak (Koalicja Obywatelska) stwierdził, że część Polaków określa proponowaną zmianę systemu podatkowego jako „nowy, nowy chaos”.
„To trzeci system podatkowy w tym roku, a zaczęliśmy dopiero drugi kwartał. To przerasta wszelką wyobraźnię, jak można wprowadzić trzeci system podatkowy i jeszcze mówić, że się Polakom polepszy” – mówił.
Dariusz Wieczorek (Lewica) zarzucił, że nie ma żadnej obniżki podatków, bo od tego roku Polacy płacą 9 procent składki zdrowotnej po zlikwidowaniu jej odpisu.
„Powinniście powrócić do tego, co w 2021 roku i poważnie pracować nad systemem podatkowym” – ocenił. Pytał też, jak rząd zamierza zrekompensować samorządom mniejsze wpływy z PIT. Zadeklarował, że Lewica będzie pracować nad projektem, jednocześnie podkreślając, że to Prawo i Sprawiedliwość „wprowadziło ten bałagan i będzie za niego odpowiadać”.
Krzysztof Paszyk (Koalicja Polska) przekonywał, że projekt nie rozwiązuje problemów, które stworzył podatkowy Polski Ład.
„Zmiany podatkowe trzeba przygotowywać, dyskutować, a nie dokonywać operacji na otwartym sercu i to kiedy pacjent ledwo zipie” – powiedział. Zauważył, że zmiany są neutralne dla osób otrzymujących płacę minimalną, natomiast osoby z dochodami około 4 tysiące zyskają 35 złotych, a z zarobkami 10 tysięcy złotych – 200 złotych miesięcznie. Zapowiedział, że jego klub będzie aktywnie uczestniczyć w pracach nad projektem, natomiast będzie surowo recenzować niedociągnięcia.
Artur Dziambor (Konfederacja) nazwał projekt „tarczą antynowoładową”, z kolei Mirosław Suchoń (Polska 2050) wyraził obawy, że proponowane przepisy będą „kolejną odsłoną chaosu”. Jak dodał, koło Polska 2050 oczekuje rzeczowej i merytorycznej debaty nad projektem, a nie chaotycznego pośpiechu.
„Być może w rezultacie projekt uda się poprawić” – powiedział.
Joanna Senyszyn (Polska Partia Socjalistyczna) oceniła, że Polski Ład jest „takim knotem, że wymaga ciągłych zmian, by udobruchać suwerena”.
Odpowiadając opozycji, Artur Soboń podkreślił, że to dziś mamy dualizm zaliczkowy, który przysparza dodatkowej pracy księgowym.
„Po 1 lipca będzie jednolity system zaliczek. W zeznaniu rocznym nie będzie żadnego wyboru, który podatnik będzie dokonywał, rok podatkowy będzie rozliczony w oparciu o to, co dziś proponujemy. Argument o chaosie jest nieprawdziwy” – odparł wiceminister.
Poinformował, że zostaną wprowadzone mechanizmy rekompensujące obniżkę PIT organizacjom pożytku publicznego i samorządom. Jak wyjaśnił, w przypadku OPP będzie to kwota z budżetu państwa, natomiast w przypadku samorządów będzie działała reguła stabilizująca finanse samorządu terytorialnego.
„Myślimy też o udziałach samorządów w podatkach, w których dziś jeszcze nie mają udziału” – powiedział.
PAP



