fot. flickr.com

Jakie były przyczyny awarii w systemach PLL LOT?

Do jutra prokuratura czeka na analizę informatyczną dotyczącą przyczyn awarii w LOT, do której doszło 21 czerwca poinformował jeden z dzienników. Dokument może dać odpowiedź, czy przyczyną awarii był atak hakerski, czy błąd pracownika.

LOT od początku stawiał tezę o ataku hakerów. Zawiadomił w tej sprawie prokuraturę. Przewoźnik nie wskazał jednak żadnych dowodów czy poszlak. Dotychczasowe zeznania przedstawiciela linii nie potwierdzają tezy o ataku. Sprawą zajmowała się także ABW; jednak po analizie agencji prokuratura również nie wszczęła śledztwa.

Wyjaśnień w sprawie sytuacji w LOT domagają się od premier Ewy Kopacz posłowie PiS-u. W interpelacji pytamy o przyczyny działań, które nie sprzyjają narodowemu przewoźnikowi – wskazuje poseł Maciej Małecki, z sejmowej Komisji Infrastruktury.

– Dlaczego prezes LOT-u próbował pisać jakiś mrożący krew w żyłach scenariusz o hakerskim ataku na spółkę, gdy faktyczną przyczyną uziemienia samolotów i kłopotów półtora tysiąca pasażerów mógł być po prostu brak profesjonalizmu w obsłudze operacyjnych systemów w firmie. Tworzenie jakiś mrożących krew w żyłach scenariuszy wokół PLL LOT, tworzenie jakiejś atmosfery grozy, o ataku hakerów, o tym, że LOT jest celem jakiś tajemniczych hakerów – ludzi, którzy atakują jego systemy informatyczne bezpodstawnie, jest bardzo groźne dla spółki i nie służy Polskim Liniom Lotniczym, szczególnie w trudnej sytuacji, w jakiej się znajdują – powiedział poseł Maciej Małecki.

Z powodu awarii systemów, samolotami przewoźnika nie wyleciało z warszawskiego Lotniska im. Chopina 1,4 tys. pasażerów. Odwołano i opóźniono kilkanaście lotów. Przewoźnik nie ujawnił dotąd wysokości strat, które poniósł w wyniku awarii.

RIRM

drukuj